29.03.2017

spring and Easter so close

Cześć!
W Holandii pogoda jest dość nieprzewidywalna. Przez ostatnie kilka dni można było odczuć iż zbliża się wiosna. ♥ Temperatura wynosiła od 15 do 18 stopni ,bezchmurne niebo i minimalny powiew wiatru. W cieniu oczywiście nie było tak przyjemnie ,jak w słońcu ,ale z miłą chęcią spędzam w taką pogodę czas na ogrodzie. Wystarczy mieć jakiś sweter na sobie i na prawdę człowiek czuje się znacznie inaczej łapiąc pierwsze porządne promienie słońca. Aż chce się wszystko robić,to dodaje takiej energii !


Korzystając z przyjemnej pogody większość swojej aktywności fizycznej wykonywałam na świeżym powietrzu. Zaczęłam jeździć swoją określoną trasą na rowerze,a w ogrodzie skaczę na skakance,co dotychczas robiłam w domu. Nawet mojej siostrze udzielił się znacznie lepszy nastrój ,bo zdecydowała się skakać razem ze mną ...Zobaczymy ,czy to się uda haha! Zdecydowanie lepiej wychodzi nam wspólne jeżdżenie na rowerach. Pijąc wspólnie popołudniową kawę na zewnątrz , jesteśmy w stanie zauważyć pierwsze liście na drzewach ,to jeszcze kwestia krótkiego czasu aż będą w pełni zielone. Pocieszające jest to ,że wstając w godzinach  wcześnie porannych słyszę śpiew ptaków a za oknem jest już widno. Dzień jest znacznie dłuższy ,co jest chyba największym wiosennym plusem.


Na koniec chciałam przeprosić za zdjęcia ,które nie za bardzo komponują mi się z przygotowanym postem...Otóż mój laptop kolejny raz uległ zepsuciu i dopiero w maju pójdzie do naprawy ,gdy będę na urlopie w Polsce. Dlatego teraz aby nie zostawić posta pustego dodaję Wam kilka zdjęć z ostatnich dni i chciałam uprzedzić ,że posty będą nieco rzadsze do połowy maja,ponieważ korzystam z laptopa siostry. :<
A lot of hugs . ♥

16.03.2017

black and white life

Cześć !
Kilka dni temu dostałam powiadomienie na facebook'u przypominające o mojej rocznicy rozpoczęcia znajomości z jedną z najlepszych koleżanek ,Gabrysią. Uświadomiło mi to,że minął dopiero rok od wielu ważnych wydarzeń i zmian ,a czuję się jakby minęły już od tego lata. Paradoks polega na tym ,że teoretycznie miałam wrażenie ,że czas się ciągnie ,bo rzeczywiście poprzedni rok był wyjątkowo długi ,ale patrząc na to z perspektywy czasu to wszystko wydaje się takie ... odległe.


Ostatnio właśnie wszystko kręci się koło tego ,co kiedyś było,jak szybko minęło i ile jeszcze przede mną. W sierpniu skończę 19 lat,jestem jeszcze młoda,mam ogrom planów i celów do zrealizowania,drobne marzenia do spełnienia. Ale pomimo dużej ilości wolnego czasu,który staram się każdego dnia wykorzystywać w 100 % to poniekąd czuję czasem jakby nie starczało mi czasu. Wiemy wszyscy jak to jest ,gdy mamy jakieś zainteresowanie ,hobby ,pasję i marzenia. Często mnóstwo czynników zatrzymuje nas w miejscu. Fundusze,obawy przed opinią innych,strach przed nieznanym i wiele innych. Ja staram się uporać z każdym swoim lękiem i iść w kierunku jaki obrałam,bo w tym roku kończę 19 lat a nim się obejrzę będę miała 30 i czas ucieknie mi przez palce.


Jestem osobą stroniącą od ludzi,nie jestem towarzyska. Jestem bardzo specyficzna przez swoją nadmierną ostrożność przy innych osobach. Mam lęk ,jeśli chodzi o media społecznościowe,które często są na prawdę fajną sprawą. Zawsze stresuję się pokazując coś publicznie,tak jak na przykład prowadzenie bloga. Ale! Blogowanie, śpiewanie, fotografia i kilka innych rzeczy sprawia mi przyjemność ,dlatego pomimo mojego częstego strachu idę dalej. Najgorszym byłoby z tego zrezygnować - ogromne marnotrawstwo czasu.


Bardzo dużą motywację nabrałam po powrocie z Anglii ,patrząc na Kacpra jak rozwija swoje zainteresowania i jak spędza czas,to jaki jest. Trochę mi to zaimponowało i zaczęłam się zastanawiać ,dlaczego ja chociaż w połowie nie rozwijam siebie? No cóż...Mamy jednak dwie różne sytuacje,ale dzięki niemu moje życie tutaj dostało większego sensu,mam zastrzyk energii i odwagi na bardzo długo,a moje życie nie jest już tak czarno białe,jak przez ostatnie pół roku. Czuję ,że w końcu się pozbierałam.

Nie marnujcie się,jeśli macie szansę iść do przodu.
 Nie życzę nikomu ,aby życie przeleciało mu przez palce. 
Have a nice weekend ♥

08.03.2017

my own routine

Cześć !
Przeważnie posty "my day/night routine" powstają na youtube w postaci video,ja pokusiłam się o stworzenie czegoś takiego w formie pisemnej na blogu. A więc co w moim życiu pojawia się niemal codziennie i poprawia moje samopoczucie, bądź jest moją nieodzowną częścią życia nawet jeśli dana czynność /rzecz nie występuje na co dzień ? To zdanie brzmi dziwnie,ale ostatnio mam problemy ze składaniem poprawnych zdań,haha! Zapraszam do krótkiej lektury :)


♥delikatny makijaż ♥długi gorący prysznic ♥opalanie ♥spacery ♥


♥kawa z mlekiem ♥owsianka z owocami ♥czekolada ♥


♥podróże ♥wycieczki ♥spotkania ze znajomymi ♥
♥rozmowy na skype ♥czas z bliskimi ♥moja kochana psinka ♥


Jak śpiewała Sylwia Grzeszczak - "cieszmy się z małych rzeczy" ,poprawiajmy humor sobie oraz osobom bliskim drobnymi gestami ,świat od razu jest piękniejszy! :)