06.11.2015

#05

Cześć !
W końcu  wzięłam się w garść i nadeszła pora na drugą część posta muzyka .
Dziś opiszę swoich dwóch idoli muzycznych ,mianowicie  - Honoratę Skarbek i zespół Centrala 57 ,a także krótko opowiem o wydarzeniach muzycznych , w których miałam okazję brać udział.
Honorata Skarbek stała się moją idolką od pierwszego wejrzenia , haha! Pierwszy raz ,jak większość nastolatek przeczytałam o niej w gazecie BRAVO , kiedy ona dopiero zaczynała swoją karierę , o ile się nie mylę był to rok 2011 , a więc ja miałam wtedy 13 lat a ona około 18stu,czyli była mniej więcej w moim obecnym wieku , podziwiam ją w tym momencie jeszcze bardziej, ponieważ patrząc na to wszystko dziś - osiągnęła na prawdę wielki sukces . Inspiruje mnie to i motywuje do działania. W chwilach zwątpienia słucham jej piosenek i wchodzę na jej bloga, dodaje mi to otuchy. Kiedyś czekałam z niecierpliwością na jakiegoś posta na jej blogu , aż w końcu sama postanowiłam założyć własnego . Tak to również dzięki niej , spodobało mi się to i nadal tak jest . Teraz dzięki snapchatowi mogę na bieżąco oglądać ,co ciekawego u niej słychać i poznać ją chociaż w taki sposób od strony "normalnego człowieka" .
Przez trzy lata czekałam na jakiś koncert w pobliżu , na który będę mogła pojechać i choć raz zobaczyć i posłuchać Hon na żywo . Kiedy nadarzyła się okazja, ponieważ Honorata występowała na dniach Polkowic 2014 pojechaliśmy tam z pomocą i towarzystwem cioci mojego chłopaka (i mojej hihi <3) Agą , Patrykiem, Nat i Mateuszem ,czyli najbliższe mi osoby. Kiedy już staliśmy pod sceną i czekaliśmy na wejście gwiazdy na scenę miałam totalne motyle w brzuchu. Gdy już usłyszałam pierwsze dźwięki i zobaczyłam jak artystka wchodzi na scenę chyba oniemiałam. Nie mogłam się ruszyć , nie mogłam przez całą piosenkę "Sabotaż" wykrztusić słowa, wydaje mi się,że gdzieś w połowie w końcu drgnęłam i rozbeczałam się jak małe dziecko ,ej no jestem głupia , pisze to i już mi się szklanki robią ,hahaha!!! :D Ale generalnie po ocknięciu się i otrząśnięciu z szoku , po całej imprezie niemalże zostałam zgnieciona przez ludzi , gdy stałam w kolejce po autograf. Ostatecznie, płytę z autografem i tak pogryzł mi pies (który tak na marginesie nazywa się Honey, taką mam szajbę) ,ale na całe szczęście autograf przeżył to starcie i mam go schowanego . Ze zdjęć wyszło tylko poniższe coś , gdzie widać kawałek mojej głowy i Honoratę. Mam nadzieję,że kiedyś jeszcze uda mi się chociaż zrobić pamiątkowe zdjęcie i ją wyściskać , huhu :D Honorata jest osobą znaną i popularną na taką skalę,że trudno byłoby spotkać się z nią po koncercie i pogadać jak ze zwykłym prostym człowiekiem,a nie ukrywam,że jest to gdzieś takie moje małe marzenie ,aby spotkać się z niektórymi sławami i spędzić z nimi chociaż po pół godziny i porozmawiać ,tak o po prostu :) Byłoby to wspaniałe przeżycie , niesamowite doświadczenie, jedną z tych osób jest właśnie Honorata.














Z chłopakami z zespołu CENTRALA 57 miałam kilka razy okazję tak o sobie porozmawiać jak gdyby nigdy nic ,choć z koncertu na koncert jest coraz trudniej z powodu przybywającej sławy (chwała im oczywiście za to !) i długich kolejek do zdjęć i po autografy . Jednakże fajnie jest poczekać te kilka minut tylko po to ,żeby móc się z nimi pożegnać i tą krótką chwilę zamienić z nimi kilka słów. Zespół poznałam dzięki Adze,która po moim występie na festynie w zeszłym roku zadzwoniła do mnie z pytaniem czy chcemy z nią jechać na jakiś koncert . Co by to nie było , jedziemy , będzie fajnie ! No i w aucie miałam okazję zapoznać się z twórczością chłopaków , a potem wybawić się na koncercie w Ząbkowicach Śląskich . Po koncercie poszliśmy zakupić sobie płyty i poprosić o pierwsze autografy . Od tamtej pory pojawiamy się na każdym możliwym koncercie w pobliżu :) Basista zespołu, Robert , już nas zapamiętał z tych częstych odwiedzin,haha! Najlepsze uczucie na całym świecie ,kiedy ktoś kogo się podziwia , ktoś znany pyta się Ciebie "to ty jesteś Kasia Wańczuk?" jakbyś to ty sam był kimś ważnym a nie on, choć kompletnie o to nie chodziło , ale można się zawsze trochę dowartościować ,a co mi tam :)  Jak już wcześniej wspominałam, miałam również okazję dwa razy śpiewać z chłopakami na ich koncercie, to również niesamowite przeżycie.





































Oczywiście oprócz wymienionych koncertów ,miałam okazję być na kilku ,może nawet kilkunastu innych , ale myślę,że byłoby to zbędne ,aby każde z nich opisywać.  W skrócie opowiem,że były to zazwyczaj wydarzenia w okolicy np.Juwenalia lub dni Wałbrzycha. Byłam na koncercie Trzeciego wymiaru ,Afromental , Grupy operacyjnej, Bajm , Golden life (zaraz po supporcie Centrali) ....A na próbie do koncertu Kamila Bednarka, stojąc na barierkach prawie się z nich wywróciłam i o mało nie zrobiłam fikołka ,co Kamil widział i zaczął się śmiać ,jak miło :D Nie mogę sobie przypomnieć czy było coś więcej ,a jest to możliwe, wiem,że koncerty dają mi wielką radość i nie wyobrażam sobie już ,żebym na żadnym się nie pojawiła.
Na sam koniec pochwalę się ,że pomału wracam do śpiewania,prawdopodobnie 7.12 w moim gimnazjum będę miała okazję wystąpić jako absolwentka i oczywiście - śpiewać . Trzymam kciuki ,że wszystko wyjdzie cacy ....
POZDRAWIAM :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥ / Thanks for all comments ♥
Nie przyjmuję więcej nominacji do LBA :) / I don't accept nominations to LBA :)