Przejdź do głównej zawartości

#05

Cześć !
W końcu  wzięłam się w garść i nadeszła pora na drugą część posta muzyka .
Dziś opiszę swoich dwóch idoli muzycznych ,mianowicie  - Honoratę Skarbek i zespół Centrala 57 ,a także krótko opowiem o wydarzeniach muzycznych , w których miałam okazję brać udział.
Honorata Skarbek stała się moją idolką od pierwszego wejrzenia , haha! Pierwszy raz ,jak większość nastolatek przeczytałam o niej w gazecie BRAVO , kiedy ona dopiero zaczynała swoją karierę , o ile się nie mylę był to rok 2011 , a więc ja miałam wtedy 13 lat a ona około 18stu,czyli była mniej więcej w moim obecnym wieku , podziwiam ją w tym momencie jeszcze bardziej, ponieważ patrząc na to wszystko dziś - osiągnęła na prawdę wielki sukces . Inspiruje mnie to i motywuje do działania. W chwilach zwątpienia słucham jej piosenek i wchodzę na jej bloga, dodaje mi to otuchy. Kiedyś czekałam z niecierpliwością na jakiegoś posta na jej blogu , aż w końcu sama postanowiłam założyć własnego . Tak to również dzięki niej , spodobało mi się to i nadal tak jest . Teraz dzięki snapchatowi mogę na bieżąco oglądać ,co ciekawego u niej słychać i poznać ją chociaż w taki sposób od strony "normalnego człowieka" .
Przez trzy lata czekałam na jakiś koncert w pobliżu , na który będę mogła pojechać i choć raz zobaczyć i posłuchać Hon na żywo . Kiedy nadarzyła się okazja, ponieważ Honorata występowała na dniach Polkowic 2014 pojechaliśmy tam z pomocą i towarzystwem cioci mojego chłopaka (i mojej hihi <3) Agą , Patrykiem, Nat i Mateuszem ,czyli najbliższe mi osoby. Kiedy już staliśmy pod sceną i czekaliśmy na wejście gwiazdy na scenę miałam totalne motyle w brzuchu. Gdy już usłyszałam pierwsze dźwięki i zobaczyłam jak artystka wchodzi na scenę chyba oniemiałam. Nie mogłam się ruszyć , nie mogłam przez całą piosenkę "Sabotaż" wykrztusić słowa, wydaje mi się,że gdzieś w połowie w końcu drgnęłam i rozbeczałam się jak małe dziecko ,ej no jestem głupia , pisze to i już mi się szklanki robią ,hahaha!!! :D Ale generalnie po ocknięciu się i otrząśnięciu z szoku , po całej imprezie niemalże zostałam zgnieciona przez ludzi , gdy stałam w kolejce po autograf. Ostatecznie, płytę z autografem i tak pogryzł mi pies (który tak na marginesie nazywa się Honey, taką mam szajbę) ,ale na całe szczęście autograf przeżył to starcie i mam go schowanego . Ze zdjęć wyszło tylko poniższe coś , gdzie widać kawałek mojej głowy i Honoratę. Mam nadzieję,że kiedyś jeszcze uda mi się chociaż zrobić pamiątkowe zdjęcie i ją wyściskać , huhu :D Honorata jest osobą znaną i popularną na taką skalę,że trudno byłoby spotkać się z nią po koncercie i pogadać jak ze zwykłym prostym człowiekiem,a nie ukrywam,że jest to gdzieś takie moje małe marzenie ,aby spotkać się z niektórymi sławami i spędzić z nimi chociaż po pół godziny i porozmawiać ,tak o po prostu :) Byłoby to wspaniałe przeżycie , niesamowite doświadczenie, jedną z tych osób jest właśnie Honorata.














Z chłopakami z zespołu CENTRALA 57 miałam kilka razy okazję tak o sobie porozmawiać jak gdyby nigdy nic ,choć z koncertu na koncert jest coraz trudniej z powodu przybywającej sławy (chwała im oczywiście za to !) i długich kolejek do zdjęć i po autografy . Jednakże fajnie jest poczekać te kilka minut tylko po to ,żeby móc się z nimi pożegnać i tą krótką chwilę zamienić z nimi kilka słów. Zespół poznałam dzięki Adze,która po moim występie na festynie w zeszłym roku zadzwoniła do mnie z pytaniem czy chcemy z nią jechać na jakiś koncert . Co by to nie było , jedziemy , będzie fajnie ! No i w aucie miałam okazję zapoznać się z twórczością chłopaków , a potem wybawić się na koncercie w Ząbkowicach Śląskich . Po koncercie poszliśmy zakupić sobie płyty i poprosić o pierwsze autografy . Od tamtej pory pojawiamy się na każdym możliwym koncercie w pobliżu :) Basista zespołu, Robert , już nas zapamiętał z tych częstych odwiedzin,haha! Najlepsze uczucie na całym świecie ,kiedy ktoś kogo się podziwia , ktoś znany pyta się Ciebie "to ty jesteś Kasia Wańczuk?" jakbyś to ty sam był kimś ważnym a nie on, choć kompletnie o to nie chodziło , ale można się zawsze trochę dowartościować ,a co mi tam :)  Jak już wcześniej wspominałam, miałam również okazję dwa razy śpiewać z chłopakami na ich koncercie, to również niesamowite przeżycie.





































Oczywiście oprócz wymienionych koncertów ,miałam okazję być na kilku ,może nawet kilkunastu innych , ale myślę,że byłoby to zbędne ,aby każde z nich opisywać.  W skrócie opowiem,że były to zazwyczaj wydarzenia w okolicy np.Juwenalia lub dni Wałbrzycha. Byłam na koncercie Trzeciego wymiaru ,Afromental , Grupy operacyjnej, Bajm , Golden life (zaraz po supporcie Centrali) ....A na próbie do koncertu Kamila Bednarka, stojąc na barierkach prawie się z nich wywróciłam i o mało nie zrobiłam fikołka ,co Kamil widział i zaczął się śmiać ,jak miło :D Nie mogę sobie przypomnieć czy było coś więcej ,a jest to możliwe, wiem,że koncerty dają mi wielką radość i nie wyobrażam sobie już ,żebym na żadnym się nie pojawiła.
Na sam koniec pochwalę się ,że pomału wracam do śpiewania,prawdopodobnie 7.12 w moim gimnazjum będę miała okazję wystąpić jako absolwentka i oczywiście - śpiewać . Trzymam kciuki ,że wszystko wyjdzie cacy ....
POZDRAWIAM :) 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

thanks for 10 k views

Cześć!
Nowy Rok zaczął się na prawdę produktywnie jeśli chodzi o moje życie. Mam nadzieję,że tak jak jest teraz już zostanie i utrzyma się taka dobra passa i będzie już tylko lepiej. Dawno nie wchodziłam w żadne statystyki blogowe,ponieważ wydawało mi się,że aktywność na moim blogu spadła wraz z moim mniejszym zaangażowaniem w czytanie Waszych blogów,do czego miałam wrócić zaraz gdy wróciłam z Polski,jednakże to był tak aktywny czas,że nie dało się tego nadrobić. Święta, Sylwester...Dopiero teraz jest spokój ,harmonia i czas na to ,aby nadrobić zaległości. Odpoczynek od tego w dalszym ciągu tylko mi sprzyjał ,ponieważ mam głowę pełną pomysłów na posty i myślę,że jest to najlepsze,co mogłam zrobić ,ponieważ pisanie na siłę wcale nie jest fajne.

Chciałam Wam wszystkim serdecznie podziękować za okrągłą dziesiątkę jeśli chodzi o statystyki! Co prawda,na blogspocie ostatnio jest problem z tym,że nasze własne wyświetlenia również się wliczają,przez co za każdym razem gdy wchodzę na bloga,aby…

dieta, obsesja i zaburzenia odżywiania

Cześć .
Jak widać po tytule ,dziś opowiem Wam o tym,z czym boryka się większość nastolatek w moim wieku ,a także starsze dziewczyny,które są już dojrzałymi kobietami. Czemu akurat piszę o tym? Bo sama też wpadłam w sidła błędnego koła zwanego właśnie zaburzeniami odżywiania. Już jakiś czas temu chciałam stworzyć taki post ,ale dopiero dziś czuję się z tym na siłach. 
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku ,mniej więcej od kiedy przeprowadziłam się ze swojego rodzinnego miasta. Ważyłam wtedy 52 kg przy wzroście prawie 170 cm. Moje BMI było wtedy na granicy pomiędzy dobrą wagą a niedowagą. Zawsze narzekałam ,jaka to ja jestem gruba,że CHCIAŁABYM SCHUDNĄĆ ...Zaczęłam ćwiczyć w domu ,aby poprawić co nieco swoją sylwetkę. No i tak codziennie się rozciągałam,robiłam brzuszki i inne dziwne rzeczy ,które w gruncie rzeczy ani nie poprawiły mojej sylwetki ani nastawienia,bo to,że nie widzę żadnej różnicy dobijało mnie jeszcze bardziej.  Dużym błędem była zła dieta,która wyglądała tak,że rano jadła…

London trip

Cześć!
Ostatnio wspominałam ,że wybieram się na tydzień do Anglii w odwiedziny do przyjaciele i jego rodziców ,otóż wróciłam w sobotę około południa ...Tydzień temu odwiedziliśmy we czwórkę Londyn ,co było jednym z moich marzeń i jestem ogromnie szczęśliwa ,że udało mi się zobaczyć to miejsce w tak wyjątkowym towarzystwie i że nadarzyła się w ogóle taka możliwość. Miejsce jest na prawdę urokliwe ,zwiedziliśmy typowo to ,co każdy powinien zobaczyć ,czyli London Eye ,Big Ben ,pałac i tym podobne. Pojechaliśmy tam pociągiem ,zabraliśmy ze sobą prowiant i spędziliśmy tam cały dzień od rana do wieczora. Praktycznie wszędzie dostaliśmy się piechotą z punktu do punktu.wracając do stacji kolejowej jechaliśmy metrem i to by było na tyle jeśli chodzi o przemieszczanie. 


Trafiła nam się niesamowicie dobra pogoda, co było bardzo nietypowe ,jak się domyślacie... W trakcie pobytu u Kacpra spędzaliśmy czas tak,aby jak najbardziej się sobą nacieszyć i nie marnować czasu . Byliśmy dwa razy na basenie,…