Przejdź do głównej zawartości

#06

Cześć!
Przez cały listopad nie miałam ani czasu ani ochoty ,żeby cokolwiek tu nabazgrać . Ostatnia notka na początku miesiąca ,a tu już koniec listopada, za chwilę moje imieniny ,andrzejki ,potem mikołajki ,święta , Sylwester ...A ja się czuję jakby ostatni Sylwester był wczoraj . Dwie imprezy w ciągu jednego dnia ,bo oprócz zakończenia roku świętowaliśmy 18-stkę Mateusza . Impreza była na prawdę dobra! Nie wiem co będzie z tegorocznym Sylwestrem ,ponieważ to zazwyczaj ja jestem organizatorem imprez wraz z moim chłopakiem, niestety na co najmniej pół roku przypada mi żałoba. Chwilowo plany zostały przerwane, ale będę jeszcze rozmawiać z moją mamą i bratem na ten temat ,mam nadzieję,że dojdziemy do jakiegoś porozumienia w tej sprawie i nie będziemy tylko się smucić przez cały rok.
W najbliższym czasie wybieram się z Patrykiem do kina na ostatnią część Igrzysk Śmierci . Czytałam całą trylogię już jakiś czas termu ,ale mam nadzieję,że nie zrąbią filmu jak w większości przypadków się dzieje. Poza tym mam też zaplanowane na przyszły weekend małe spotkanie jak już wcześniej wspominałam imieninowo-andrzejkowe ,ale chwilowo mam taki chaos, dość dużo spraw na głowie,że wszystko po kolei muszę sobie zaplanować i poukładać, bo nagle się okaże ,że wszystko przypadnie mi na jeden dzień ... Ale w każdym razie na pewno nie będę się nudzić i mam nadzieję pisać tutaj nieco więcej i dodawać jakieś zdjęcia ,chociażby z najbliższych "uroczystości" ,bo przyjęciem chyba raczej nie wypada mi tego nazywać .
Krótka notka,żeby nie było ,że mnie nie ma :) SNAPCHAT Z MIESIĄCA LISTOPAD:





































|chore człowieki | dzieło mojego boya | prezent od siostry | specjalnie dla wege-friend | nie muszę tego komentować | czego uczą nas fajnego w szkole | "Kacper mieszka w jakiejś Wielkiej Anglii"| pies,który siedzi na dworcu | nowy współlokator |
Tymczasem zapraszam na mój Instagram KLIK :)
POZDRAWIAM!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

thanks for 10 k views

Cześć!
Nowy Rok zaczął się na prawdę produktywnie jeśli chodzi o moje życie. Mam nadzieję,że tak jak jest teraz już zostanie i utrzyma się taka dobra passa i będzie już tylko lepiej. Dawno nie wchodziłam w żadne statystyki blogowe,ponieważ wydawało mi się,że aktywność na moim blogu spadła wraz z moim mniejszym zaangażowaniem w czytanie Waszych blogów,do czego miałam wrócić zaraz gdy wróciłam z Polski,jednakże to był tak aktywny czas,że nie dało się tego nadrobić. Święta, Sylwester...Dopiero teraz jest spokój ,harmonia i czas na to ,aby nadrobić zaległości. Odpoczynek od tego w dalszym ciągu tylko mi sprzyjał ,ponieważ mam głowę pełną pomysłów na posty i myślę,że jest to najlepsze,co mogłam zrobić ,ponieważ pisanie na siłę wcale nie jest fajne.

Chciałam Wam wszystkim serdecznie podziękować za okrągłą dziesiątkę jeśli chodzi o statystyki! Co prawda,na blogspocie ostatnio jest problem z tym,że nasze własne wyświetlenia również się wliczają,przez co za każdym razem gdy wchodzę na bloga,aby…

dieta, obsesja i zaburzenia odżywiania

Cześć .
Jak widać po tytule ,dziś opowiem Wam o tym,z czym boryka się większość nastolatek w moim wieku ,a także starsze dziewczyny,które są już dojrzałymi kobietami. Czemu akurat piszę o tym? Bo sama też wpadłam w sidła błędnego koła zwanego właśnie zaburzeniami odżywiania. Już jakiś czas temu chciałam stworzyć taki post ,ale dopiero dziś czuję się z tym na siłach. 
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku ,mniej więcej od kiedy przeprowadziłam się ze swojego rodzinnego miasta. Ważyłam wtedy 52 kg przy wzroście prawie 170 cm. Moje BMI było wtedy na granicy pomiędzy dobrą wagą a niedowagą. Zawsze narzekałam ,jaka to ja jestem gruba,że CHCIAŁABYM SCHUDNĄĆ ...Zaczęłam ćwiczyć w domu ,aby poprawić co nieco swoją sylwetkę. No i tak codziennie się rozciągałam,robiłam brzuszki i inne dziwne rzeczy ,które w gruncie rzeczy ani nie poprawiły mojej sylwetki ani nastawienia,bo to,że nie widzę żadnej różnicy dobijało mnie jeszcze bardziej.  Dużym błędem była zła dieta,która wyglądała tak,że rano jadła…

London trip

Cześć!
Ostatnio wspominałam ,że wybieram się na tydzień do Anglii w odwiedziny do przyjaciele i jego rodziców ,otóż wróciłam w sobotę około południa ...Tydzień temu odwiedziliśmy we czwórkę Londyn ,co było jednym z moich marzeń i jestem ogromnie szczęśliwa ,że udało mi się zobaczyć to miejsce w tak wyjątkowym towarzystwie i że nadarzyła się w ogóle taka możliwość. Miejsce jest na prawdę urokliwe ,zwiedziliśmy typowo to ,co każdy powinien zobaczyć ,czyli London Eye ,Big Ben ,pałac i tym podobne. Pojechaliśmy tam pociągiem ,zabraliśmy ze sobą prowiant i spędziliśmy tam cały dzień od rana do wieczora. Praktycznie wszędzie dostaliśmy się piechotą z punktu do punktu.wracając do stacji kolejowej jechaliśmy metrem i to by było na tyle jeśli chodzi o przemieszczanie. 


Trafiła nam się niesamowicie dobra pogoda, co było bardzo nietypowe ,jak się domyślacie... W trakcie pobytu u Kacpra spędzaliśmy czas tak,aby jak najbardziej się sobą nacieszyć i nie marnować czasu . Byliśmy dwa razy na basenie,…