Przejdź do głównej zawartości

#08

Cześć, dziś mamy Mikołajki ,ja osobiście wierzę w Mikołaja i nie wiem dlaczego ludzie mówią,że jestem dzieckiem :( Kto nie czuje ironii w mojej wypowiedzi niech wypier.ala z tego bloga w trybie natychmiastowym ,spoko ludzików,którzy tak jak ja wierzą w Mikołaja zapraszam do czytania dalej :)
nie umiem robić selfie,sorry haters ;c




Moje dzisiejsze Mikołajki przebiegły nie tak jak powinny,mam nadzieje ,że w przyszłym roku będą fajniejsze (przypominam,że ja wierzę w Mikołaja i nawet mając 18 lat nie będę za stara na dawanie i dostawanie prezentów ^^) . Sama od początku grudnia wczuwam się w klimat świąt ,od pierwszego grudnia regularnie w moim domu leci świąteczna playlista , kupiłam już nawet sobie płytę z kolędami ,oraz rozpoczęliśmy z moim chłopakiem kupowanie jak i pakowanie prezentów świątecznych dla najbliższych. Sama wiem mniej więcej jakich prezentów mogę się spodziewać,ale sama planuję rozdać paczki niespodzianki :) Moje prezenty to m.in. nowa prostownica, nowa bluza, czapka itp. Sama dla każdego robię raczej mały upominek ,z racji dość skromnych funduszy ,ale myślę,że każdy będzie zadowolony. Na przykład z bratem dogadałam się,że mój chłopak dostanie od nas wszystkich wspólny prezent świąteczny ,tzn. nie tylko ode mnie,ale od całej naszej rodziny,niestety nie podzielę się tu tym ,co mu zaplanowaliśmy,bo czyta mojego bloga :D Oprócz tego dostanie osobny upominek ode mnie,bo ja generalnie mam kilka wigilii ,dzięki temu ,że chwilowo mam ...jak ja mam to do cholery określić ? Dwie rodziny ? :D Moja rodzina i rodzina mojego chłopaka,która jest też dla mnie jak własna rodzina, ale to jednak różnica, z czasem myślę,że ten podział zniknie całkowicie ,przynajmniej w pewnym sensie, to trochę popaprane :) 
Jutro mam występ w moim gimnazjum , nie dokładnie wiem nawet co to okazja, wiem,że na pewno nie Mikołajki, jest to albo apel,albo konkurs a ja mam reprezentować w sumie samą siebie - absolwentkę PG nr 1. Miałam dylemat z wyborem piosenki , kilkanaście godzin przed występem nadal nie jestem pewna ,co tak na prawdę chcę zaśpiewać ,w dodatku jak zawsze przed każdym występem dostałam ukochanego kataru,który rujnuje mi życie. Jednakże po wielu próbach , nerwach i samokrytyce uznałam,że gdyby nie to,że się zgłosiłam i nie mogę wystawić pani R. to tak na prawdę powinnam zamknąć się w domu pod kołdrą aby mnie nikt nie znalazł :D Ale i tak zdecydowałam,że tradycyjnie zaśpiewam Lalalove ,tym razem akustycznie. YOLO ,haha ! :D
Na potrzeby blogusia , zrobiłam sobie jakieś chore zdjęcie, co widać powyżej . Dziękuję z góry hejterom za zmieszanie mnie z błotem,ale uwierzcie,jesli tacy się tu znajdują - jak będę chciała sama się w to błoto wpier.olę jak totalna świnka i nie musicie mi pomagać :) . Mój dystans do siebie jest większy niż za pewne większość przyrodzenia czytających płci męskiej,którzy czują się lepsi od wszystkich ,a sami nie mają jaj ,dziękuję tyle w temacie, Jestem jeszcze trochę nastawiona na tryb "zgiń hejterze " , błagam z góry o nie traktowanie wszystkiego ,co piszę na poważnie,oraz nie branie wszystkiego do siebie :) Idzie się przyzwyczaić do mojego ciężkiego charakteru. 
Pora na Mikołajkowe zdjęcia : 































A tu wspominka z Mikołajek 2013 ,ja i moja przyjaciółka Nat ,na której bloga również serdecznie zapraszam KLIK .
PS. KIEDYŚ JAK BIEGAŁAM PO LESIE Z KOLEGAMI ,TO JEDEN Z  NICH WYWRÓCIŁ MNIE "PRZYPADKIEM" I WPADLIŚMY W BŁOTO ,WIĘC WIEM,JAK TO BYĆ ZMIESZANYM Z BŁOTEM , SAMA SIĘ HEJTUJĘ ,TO ZABAWNE :DD
Dobra,już ogarniam ,pozdrawiam :) 

Komentarze

  1. Wyjdź mnie z tym zdjęciem PARÓWO!! xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Mikołaj jest i będzie :)
    Po prostu XXI wiek go zabija.

    Zapraszam
    http://aaleksm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥ / Thanks for all comments ♥
Nie przyjmuję więcej nominacji do LBA :) / I don't accept nominations to LBA :)

Popularne posty z tego bloga

thanks for 10 k views

Cześć!
Nowy Rok zaczął się na prawdę produktywnie jeśli chodzi o moje życie. Mam nadzieję,że tak jak jest teraz już zostanie i utrzyma się taka dobra passa i będzie już tylko lepiej. Dawno nie wchodziłam w żadne statystyki blogowe,ponieważ wydawało mi się,że aktywność na moim blogu spadła wraz z moim mniejszym zaangażowaniem w czytanie Waszych blogów,do czego miałam wrócić zaraz gdy wróciłam z Polski,jednakże to był tak aktywny czas,że nie dało się tego nadrobić. Święta, Sylwester...Dopiero teraz jest spokój ,harmonia i czas na to ,aby nadrobić zaległości. Odpoczynek od tego w dalszym ciągu tylko mi sprzyjał ,ponieważ mam głowę pełną pomysłów na posty i myślę,że jest to najlepsze,co mogłam zrobić ,ponieważ pisanie na siłę wcale nie jest fajne.

Chciałam Wam wszystkim serdecznie podziękować za okrągłą dziesiątkę jeśli chodzi o statystyki! Co prawda,na blogspocie ostatnio jest problem z tym,że nasze własne wyświetlenia również się wliczają,przez co za każdym razem gdy wchodzę na bloga,aby…

dieta, obsesja i zaburzenia odżywiania

Cześć .
Jak widać po tytule ,dziś opowiem Wam o tym,z czym boryka się większość nastolatek w moim wieku ,a także starsze dziewczyny,które są już dojrzałymi kobietami. Czemu akurat piszę o tym? Bo sama też wpadłam w sidła błędnego koła zwanego właśnie zaburzeniami odżywiania. Już jakiś czas temu chciałam stworzyć taki post ,ale dopiero dziś czuję się z tym na siłach. 
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku ,mniej więcej od kiedy przeprowadziłam się ze swojego rodzinnego miasta. Ważyłam wtedy 52 kg przy wzroście prawie 170 cm. Moje BMI było wtedy na granicy pomiędzy dobrą wagą a niedowagą. Zawsze narzekałam ,jaka to ja jestem gruba,że CHCIAŁABYM SCHUDNĄĆ ...Zaczęłam ćwiczyć w domu ,aby poprawić co nieco swoją sylwetkę. No i tak codziennie się rozciągałam,robiłam brzuszki i inne dziwne rzeczy ,które w gruncie rzeczy ani nie poprawiły mojej sylwetki ani nastawienia,bo to,że nie widzę żadnej różnicy dobijało mnie jeszcze bardziej.  Dużym błędem była zła dieta,która wyglądała tak,że rano jadła…

London trip

Cześć!
Ostatnio wspominałam ,że wybieram się na tydzień do Anglii w odwiedziny do przyjaciele i jego rodziców ,otóż wróciłam w sobotę około południa ...Tydzień temu odwiedziliśmy we czwórkę Londyn ,co było jednym z moich marzeń i jestem ogromnie szczęśliwa ,że udało mi się zobaczyć to miejsce w tak wyjątkowym towarzystwie i że nadarzyła się w ogóle taka możliwość. Miejsce jest na prawdę urokliwe ,zwiedziliśmy typowo to ,co każdy powinien zobaczyć ,czyli London Eye ,Big Ben ,pałac i tym podobne. Pojechaliśmy tam pociągiem ,zabraliśmy ze sobą prowiant i spędziliśmy tam cały dzień od rana do wieczora. Praktycznie wszędzie dostaliśmy się piechotą z punktu do punktu.wracając do stacji kolejowej jechaliśmy metrem i to by było na tyle jeśli chodzi o przemieszczanie. 


Trafiła nam się niesamowicie dobra pogoda, co było bardzo nietypowe ,jak się domyślacie... W trakcie pobytu u Kacpra spędzaliśmy czas tak,aby jak najbardziej się sobą nacieszyć i nie marnować czasu . Byliśmy dwa razy na basenie,…