07.01.2016

#15

Cześć!
Pomyślałam,że najwyższa pora coś tutaj opublikować. Jest ku temu skromna okazja, a mianowicie mój ukochany pies właśnie dziś kończy drugi rok swojego psiego życia. Moja psinka wabi się Honia (tak właściwie Honey - szajba na punkcie Honoraty Skarbek,tak wiem) , właśnie jak wspomniałam kończy dziś dwa lata , jest labradorem pomieszanym z wilczurem ,co daje mieszankę wyglądającą na golden retrievera . Jest mega przyjaznym psem. Cieszy się z byle czego, lubi ludzi,aczkolwiek boi się dzieci ,ale to już dłuższa historia, Dużo podróżuję z nią autobusem,dzięki czemu poznaję ciekawych ludzi, Ogółem od kiedy stałam się posiadaczem psa ,miałam okazję poznać kilka ciekawych osób ,tylko dlatego,że spodobał im się mój pies :)





































Całe życie miałam albo gryzonie,albo koty. Jak miałam dziesięć lat zachciało mi się psa. Znajoma rodziców przyniosła nam kundelka kilka dni przed moimi urodzinami, nawet nie wiem skąd go wytrzasnęła, był już dorosły,ale ja -> małe dziecko od razu zadecydowałam,że go chcę. Jednak ten pies w ogóle się nie słuchał i przywiązał się bardzo do mojego taty. Jest z nami nadal i wabi się Snickers ma około dziesięciu lat :) W 2012 roku podczas wakacji wieczorem usłyszałam przez otwarte okno miałczenie kota . Razem z koleżanką zeszłyśmy go szukać ,okazało się ,że to kociak utknął w kratach od sklepu. Przygarnęłam go na około rok,bo potem uciekł w drodze do weterynarza. Strasznie się do niego przywiązałam , był bardzo mądry i kochany,załamałam się lekko po jego ucieczce i około rok później zdecydowałam się na przygarnięcie psa. Decyzja była spontaniczna, bo ja mimo wszystko boję się psów ,co też jest dłuższą historią,ale koleżanka dała mi znać,że ktoś ma do oddania szczeniaki . Powiedziałam rodzicom,że chcę szczeniaka,oni myśleli ,że żartuję z przyniesieniem do domu drugiego psa,ale jak już przyniosłam tą małą puchatą kulkę ,to wszyscy się w niej zakochali. Aż po dziś dzień wszyscy są pod jej urokiem i co by nie robiła wszyscy się nią zachwycają łącznie ze mną.




























Pies jest ze mną wszędzie, biorę go niemal wszędzie gdzie się da, szkoda mi jej zostawiać samej w domu. Jeździ ze mną do Patryka,gdzie bawi się z jego psem Blade'm , podróżuje pociągiem do mojej mamy i brata,którego najpierw panicznie się bała , a potem była za nim do tego stopnia,że miała mnie totalnie w nosie i latała wszędzie za moim bratem przez całe święta :D Mordka jest bardzo kochana ,grzeczna (nie zawsze,ale przeważnie) i na prawdę cieszę się,że ją mam. To taka mała pociecha. No nie taka mała,bo jak właduje się w nocy na łóżko to czuć jej ciężar ,haha! Dbam o nią jak tylko się da i mam nadzieję,że będzie ze mną jeszcze bardzo długo :)
Mój INSTAGRAM - zapraszam i pozdrawiam serdecznie! :) 

1 komentarz:

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥ / Thanks for all comments ♥
Nie przyjmuję więcej nominacji do LBA :) / I don't accept nominations to LBA :)