11.04.2016

#34

Cześć!
Nie pisałam tutaj nic aż od dziesięciu dni ,niby nie jest to długo ,jednak przepraszam za chwilową nieobecność. Było to spowodowane tym,że mój laptop się zbuntował i poszedł do naprawy. Mam tylko nadzieję,że kolega mojego brata,który naprawia mojego laptopa odzyska z niego wszelkie dane. Przez ten czas starałam się w miarę możliwości i wolnego czasu odwiedzać wasze blogi i odpowiadać na komentarze/obserwację w telefonie ,jednak to nie jest wygodne ,dlatego mam troszkę zaległości ,które dziś - za chwilę będę nadrabiać :) Obecnie korzystam z laptopa brata,nie mam pojęcia,kiedy mój laptop wróci do mnie. Nie mam programu do obróbki zdjęć ,a be sensu byłoby robienie burdelu na nie swoim sprzęcie ,dlatego zdjęcia w tym poście będą nieco gorszej jakości.
Na ten miesiąc składa się moje zaangażowanie w nadrobieniu materiału szkolnego ,chciałabym jeszcze w tym miesiącu zdać wszystkie egzaminy klasyfikacyjne ,a mianowicie dwa plus sprawdzian z chemii . Oprócz tego doszła mi nauka hiszpańskiego związana z moim wylotem na Wyspy Kanaryjskie w listopadzie. To początek przygody ,bo po trzydziestu godzinach hiszpańskiego mamy dalsze przygotowania,o których będę Wam na bieżąco opowiadać. Otóż hiszpański mam raz w tygodniu ,mianowicie w piątki 15-16:30. Po lekcjach idę do domu zanieść plecak ,przebrać się i wracam,ponieważ nie chce mi się czekać dwóch godzin na hiszpański. Pierwsza lekcja była nieco stresująca, czułam się jakbym znów była w szkole językowej  (a uczęszczałam do takowej w Holandii ,co jest temat na inny post) , uczy nas pan z Kolumbii i jak na razie muszę dużo ćwiczyć. Ale zawsze jestem otwarta na nowości  poznawanie obcej kultury ,czy nauka nowego języka,dlatego jest to dla mnie w pewnym stopniu coś ,co może mnie rozwijać i podoba mi się to,że mam ku temu okazję,a hiszpański jest całkiem przyjemnym językiem.
Po pierwszej lekcji w piątek 8.04 wieczorem pojechałam do rodzinnego miasta na osiemnastkę mojego ukochanego . Impreza była w sobotę, tego samego dnia wypadał dzień prowadzenia przeze mnie snapa grupy Honlovers. Stresowałam się tym okropnie, kilka razy nawet mi się to śniło,ale doświadczenie było interesujące. Otrzymałam parę miłych słów,co prawd nie prowadziłam go zbyt ciekawie ze względu na ograniczenia czasowe tego dnia,ale postarałam  się i myślę,że challenge został zaliczony:) Na co dzień obserwuje mnie tylko kilka osób ,dlatego stres był maksymalny, pierwszy snap z czerwonym ryjem..W każdym razie , dobrze że się podjęłam czegoś nowego ,myślę,że drugi raz bym się zgłosiła, ale chyba jeden wystarczy.Do południa zajmowałam się prowadzeniem snapchata dla grupy,a o 16 zaczęło się przyjęcie. Impreza typowo rodzinna, fajna atmosfera, cieszę się,że tak nam minął czas. Myślę,że przyjęcie było w 100% udane, typowa rodzinna domówka, ale właśnie to było fajne! Ja teraz główkuję nad moim przyjęciem, mam kilka pomysłów,ale na nic nie mogę się zdecydować. Wiem jedynie,że od maja jako prezent chcę zacząć robić prawo jazdy. Z imprezy zdjęć jeszcze nie mam ,muszę się zgłosić do wujków,ciotek i wszystkich obecnych ,którzy robili zdjęcia. Ja przedstawię Wam dwa moje ,na których jest tort zrobiony przez mamę mojego chłopaka oraz jego prezent :)
Jaszczurka (agama) ASLAN


PATRYK MÓJ TY DOROSŁY CHŁOPIE WIEM,ŻE TO CZYTASZ JESZCZE RAZ 
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO :)) 

A was drodzy czytelnicy zapraszam do komentowania oraz obserwacji - pytanie dnia miał ktoś z was kiedyś jaszczurkę bądź chciałby mieć ? Ja o tym nigdy nie myślałam,ale przełamałam się i nawet ją pogłaskałam :) 
POZDRAWIAM I ZAPRASZAM DO OBSERWACJI ! 

23 komentarze:

  1. Tort wygląda przepysznie!
    Wszystkiego najlepszego dla Twojego Chlopaka ;)
    Ja się boję jaszczurek,ale myślę że pogłaskać-bym pogłaskała ;)
    Pozdrawiam!
    zubrzycanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda,a jak smakował <3
      Dziękuję w jego imieniu za życzenia :))

      Usuń
  2. Kiedyś jaszczurkę włożono mi na plecy:D Boże jak ja się bałam xd
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  3. Torcik jest cudowny :3 Ahh

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj współczuję tego odpowiadania na komentarze przez telefon :P dla mnie to jest meega uciążliwe!
    jaszczurki bardzo mi się podobają :)
    http://kreconowlosaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na całe szczęście na razie mam w zastępstwie laptopa brata , uff :)

      Usuń
  5. Jaka świetna jaszczurka!
    http://malwinabeczek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Również życzę Patrykowi wszystkiego najlepszego, a tobie zazdroszczę tego hiszpańskiego! :)

    http://patrz-w-gore.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje w jego imieniu i pozdrawiam :-)

      Usuń
  7. Ale tort ;) pysznie wygląda.

    http://sk-artist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiem o czym mówisz, bardzo nie lubię grzebania w blogu przez telefon a też jestem czasami do tego zmuszona ...
    Co do tortu to wygląda bosko ! Chętnie bym wam go zabrała :D
    Zapraszam do siebie na nowy post !

    OdpowiedzUsuń
  9. ja bym się chyba nie odważyła pogłaśkać :D
    nie lubię takich małych gadów :)
    najlepszego dla solenizanta;)
    liikeeme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam to uczucie kiedy psuje się laptop, mój tak się zepsuł że do tej pory nie żyje. a miałam na nim tyle zdjęć i dokumentów :c cudna jaszczurka! bałabym się ją mieć, ale bardzo mi się podoba :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie moje dane zostana uratowane , ale nic nie jest pewne...zdjecia z ostatnicj czterech lat :(
      POZDRAWIAM ROWNIEZ :*

      Usuń
  11. Piękny tort *.* Kiedyś trzymałam na rękach podobną jaszczurkę ^^
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. O rany, zawsze chciałam się uczyć hiszpańskiego :D Powodzenia ;)

    Nowy post - zapraszam!
    Zaobserwuj jeśli ci się spodoba! ;)
    MÓJ BLOG-KLIIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci ,ze nie jest taki trudny ,nawet na youtubie jest duzo filmikow ,dzieki ktorym mozna sie wiele nauczyc :-)
      W wolnej chwili oczywiscie zajrze na Twojego bloga,pozdrawiam !

      Usuń
  13. Moja ciocia ma identyczną jaszczurkę :)

    Pozdrawiam :)
    http://perypetieoliwii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, lecisz na Wyspy? Super masz! Tort i ten makaron wyglądają przesmacznie :)
    >foxydiet<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ,lecę na praktyki w listopadzie na Teneryfę :)
      Oj ,uwierz nie mogłam odejść od stołu :))

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥ / Thanks for all comments ♥
Nie przyjmuję więcej nominacji do LBA :) / I don't accept nominations to LBA :)