Przejdź do głównej zawartości

#43

Cześć !
W ostatnim poście wspomniałam Wam,że lecę na weekend do Holandii. Otóż byłam na Komunii mojej siostrzenicy Martynki . Wylatywałam razem z bratem w piątek z Wrocławia,a z lotniska z Eindhoven odebrała nas siostra z narzeczonym i córką. Wracaliśmy w poniedziałek po południu ,lot zajmuje około półtora godziny,ale zanim dojechaliśmy taksówką z lotniska na PKP i jeszcze droga pociągiem,co prawda niedługa,ale długo czekaliśmy na pociąg i ostatecznie byliśmy w domu wieczorem. Pogoda w Holandii taka jak zawsze...w piątek wieczorem poszłam z siostrzenicą na spacer i to by było na tyle ,bo w sobotę lało ,w niedzielę po mszy zdążyliśmy tylko wrócić i znowu lało. Było około dziesięciu stopni, wracałam w swetrze i kurtce przeciwdeszczowej ,a na miejscu powitał mnie upał trzydziestostopniowy. SZOK!


Na spacerze w piątek nie zrobiłam wielu zdjęć ,a i nie będę wszystkimi zdjęciami zaśmiecać posta...Miałam zamiar trochę więcej tutaj pokazać,ale zmieniłam zdanie i koncepcję posta. Nie mam dziś totalnie humoru ,ale postanowiłam nie zwlekać z postem i mam  nadzieję,że w wakacje pogoda dopisze i będę w stanie pokazać Wam nieco więcej ujęć z Holandii.


Czeka mnie dalszy ciąg nauk do egzaminu z geografii ,który ma być jutro,ale przez całe to zamieszanie z Komunią tak na prawdę jestem totalnie nieprzygotowana,może uda mi się przenieść egzamin na piątek,ale znowu w piątek mam dwa inne sprawdziany - z polskiego i matmy. Totalnie nie mogę nadrobić zaległości ,które powstały . Co prawda , zaliczam ,bo muszę,ale tak na prawdę na nic się to nie zda. Została mi jeszcze chemia,z której mam tragiczną sytuację,bo nie miałam chemii w drugiej klasie,tylko biologię (na poziomie rozszerzonym) i nie mam żadnych ocen z wyjątkiem dwóch jedynek :) Jak miło..Nauczyciele starają mi się pomóc ,ale ja się z niczym nie wyrabiam. Właśnie wróciłam od lekarza ,piszę szybką notkę i zmykam się dalej uczyć,byle tylko zaliczyć ten rok szkolny,nawet jeśli się nie uda,to niczemu w mojej sytuacji nie szkodzi,ale to już dłuższa historia :) 
Pozdrawiam i zapraszam do komentowania 

Komentarze

  1. Post bardzo przyjemny :) Powodzenia na egzaminie z geografii :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę podróży :)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    http://veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Super post , powodzenia na egzaminie kochana
    Obserwujemy ??

    OdpowiedzUsuń
  4. Noo pogoda wariuje ostatnio :D Jednego dnia wracam ze skl w szortach a drugiego kurtka i bluza dodatkowo xD
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  5. No to pogoda Was zaskoczyła. :)
    tzanetat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥ / Thanks for all comments ♥
Nie przyjmuję więcej nominacji do LBA :) / I don't accept nominations to LBA :)

Popularne posty z tego bloga

thanks for 10 k views

Cześć!
Nowy Rok zaczął się na prawdę produktywnie jeśli chodzi o moje życie. Mam nadzieję,że tak jak jest teraz już zostanie i utrzyma się taka dobra passa i będzie już tylko lepiej. Dawno nie wchodziłam w żadne statystyki blogowe,ponieważ wydawało mi się,że aktywność na moim blogu spadła wraz z moim mniejszym zaangażowaniem w czytanie Waszych blogów,do czego miałam wrócić zaraz gdy wróciłam z Polski,jednakże to był tak aktywny czas,że nie dało się tego nadrobić. Święta, Sylwester...Dopiero teraz jest spokój ,harmonia i czas na to ,aby nadrobić zaległości. Odpoczynek od tego w dalszym ciągu tylko mi sprzyjał ,ponieważ mam głowę pełną pomysłów na posty i myślę,że jest to najlepsze,co mogłam zrobić ,ponieważ pisanie na siłę wcale nie jest fajne.

Chciałam Wam wszystkim serdecznie podziękować za okrągłą dziesiątkę jeśli chodzi o statystyki! Co prawda,na blogspocie ostatnio jest problem z tym,że nasze własne wyświetlenia również się wliczają,przez co za każdym razem gdy wchodzę na bloga,aby…

dieta, obsesja i zaburzenia odżywiania

Cześć .
Jak widać po tytule ,dziś opowiem Wam o tym,z czym boryka się większość nastolatek w moim wieku ,a także starsze dziewczyny,które są już dojrzałymi kobietami. Czemu akurat piszę o tym? Bo sama też wpadłam w sidła błędnego koła zwanego właśnie zaburzeniami odżywiania. Już jakiś czas temu chciałam stworzyć taki post ,ale dopiero dziś czuję się z tym na siłach. 
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku ,mniej więcej od kiedy przeprowadziłam się ze swojego rodzinnego miasta. Ważyłam wtedy 52 kg przy wzroście prawie 170 cm. Moje BMI było wtedy na granicy pomiędzy dobrą wagą a niedowagą. Zawsze narzekałam ,jaka to ja jestem gruba,że CHCIAŁABYM SCHUDNĄĆ ...Zaczęłam ćwiczyć w domu ,aby poprawić co nieco swoją sylwetkę. No i tak codziennie się rozciągałam,robiłam brzuszki i inne dziwne rzeczy ,które w gruncie rzeczy ani nie poprawiły mojej sylwetki ani nastawienia,bo to,że nie widzę żadnej różnicy dobijało mnie jeszcze bardziej.  Dużym błędem była zła dieta,która wyglądała tak,że rano jadła…

London trip

Cześć!
Ostatnio wspominałam ,że wybieram się na tydzień do Anglii w odwiedziny do przyjaciele i jego rodziców ,otóż wróciłam w sobotę około południa ...Tydzień temu odwiedziliśmy we czwórkę Londyn ,co było jednym z moich marzeń i jestem ogromnie szczęśliwa ,że udało mi się zobaczyć to miejsce w tak wyjątkowym towarzystwie i że nadarzyła się w ogóle taka możliwość. Miejsce jest na prawdę urokliwe ,zwiedziliśmy typowo to ,co każdy powinien zobaczyć ,czyli London Eye ,Big Ben ,pałac i tym podobne. Pojechaliśmy tam pociągiem ,zabraliśmy ze sobą prowiant i spędziliśmy tam cały dzień od rana do wieczora. Praktycznie wszędzie dostaliśmy się piechotą z punktu do punktu.wracając do stacji kolejowej jechaliśmy metrem i to by było na tyle jeśli chodzi o przemieszczanie. 


Trafiła nam się niesamowicie dobra pogoda, co było bardzo nietypowe ,jak się domyślacie... W trakcie pobytu u Kacpra spędzaliśmy czas tak,aby jak najbardziej się sobą nacieszyć i nie marnować czasu . Byliśmy dwa razy na basenie,…