07.06.2016

#48

Cześć !
Dzisiejszy dzień to wielki przełom ! W końcu się zmotywowałam do poprawy jakości swojego życia. Ostatnie miesiące były dla mnie strasznym stresem,jednak ta świetna pogoda dobrze na mnie wpływa. Dziś wieczorem miałam trochę wolnego czasu , wyjęłam matę do ćwiczeń i zrobiłam 40 minutowy trening...No w każdym razie dałam sobie trochę do pieca, czuję ,że jutro będą zakwasy . Ale dobrze się z tym czuję,mój nastrój uległ totalnej destrukcji. Chwila ,którą poświęciłam dla dobra własnego organizmu i zdrowia była bardzo potrzebna. Nie wiele mogę ćwiczyć ze względu na mój kręgosłup ,między innymi dlatego od podstawówki mam zwolnienie z WF,a coby się nie roztyć i nie znieruchomieć całkiem, oprócz dawki wysiłku w miarę moich możliwości wyszłam na bardzo długi spacer,wyciągnęłam też na niego mamę. Poznałam ciekawe miejsca,których nie znałam. Ciągle jestem zakochana w tym mieście...Brakuje mi jedynie gór,ale tutaj również dobrze się czuję. Dobrze ,że raz jestem tu a raz tam :)


To miejsce wyjątkowo przypadło mi do gustu,rzeka w pobliżu PKP ,zawsze lubiłam siedzieć przy torach na hałdach. Te miejsce to dla mnie mieszanka różnych znanych miejsc , będąc tam odczuwałam wszelakie uczucia. Trochę tęsknoty za moim miastem,trochę zachwytu no i trochę zmęczenia,ha ha :) Moja kondycja jest w fatalnym stanie,w sumie...ona w ogóle nie istnieje. Trzeba trochę nad sobą popracować w miarę możliwości i nie poddawać się nawet jeśli trochę boli . Wiem,czego mi nie wolno,a co m nie zaszkodzi,nie mogę mieć indywidualnego toku nauczania z WF ,więc jeśli sama o siebie nie zadbam niedługo nie wejdę do domu na trzecie piętro ,ha ha ! Co prawda ,nie wyglądam tragicznie,nie jestem otyła czy zakompleksiona, raczej mogę zadbać przede wszystkim o własne zdrowie . Moja dieta również ulegnie zmianie,ja zawsze staram się zdrowo odżywiać,ale nie umiem odpuścić ,gdy zobaczę słodycze. Teraz to się zmieni , przynajmniej do pewnego stopnia,bo nie odmówię sobie chociaż raz w tygodniu mlecznego Prince Polo ... No może dwa razy ,ha ha! Trzymajcie kciuki za moją wytrwałość , nie chcę,żeby to była chwilowa zajawka :)


Jeszcze chwila i wakacje,mam nadzieję,że jak będę w rozjazdach między Oławą a Wałbrzychem + Holandia i wszystkie inne spontaniczne wyprawy , to mata do ćwiczeń będzie mi towarzyszyć na każdym kroku i poświęcę sobie czas przez całe wakacje i zostanie mi to w nawyku,bo to serio czysta przyjemność. Nie wielka walizka na kółkach i torba z siłowni jako mój wakacyjny bagaż już czekają ...:)
Lubicie aktywność fizyczną ? Ćwiczycie ? :) 

15 komentarzy:

  1. dobrze ze masz motywacje do cwiczen, ja jakos nie mam na to energii :) obserwuje kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w sumie ostatnio też ograniczam słodycze :) więc życzę powodzenia choć w zasadzie nie jest to takie trudne. Sport lubię najbardziej na dworze. Teraz, właśnie z racji tego że kończy się rok szkolny często gram z koleżanką w tenisa :)
    photoobiektywna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubie aktywnosci na dworze,bo mam wrazenie,ze kazdy sie na mnie gapi ...:|

      Usuń
  3. Ja cwicze od 1,5 h z Chodzią :3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio zupełnie straciłam zapał do ćwiczeń, ale zazwyczaj sprawia mi to przyjemność. Lubie tańczyć, ale w tym roku, ze względu na maturę, którą pisałam odpuściłam sobie jakiekolwiek zajęcia. Chciałam zacząć biegać, ale wydaje mi się że ćwiczenia w domu czy rower są dla mnie lepszym rozwiązaniem. :P

    justmajka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też miałam zwolnienie z wuefu ze względu na kręgosłup, ale to było tylko w szkole średniej. Sama ćwiczę, w miarę możliwości i tyle ile mogę. Zauważam że po każdym treningu psychicznie czuję się lepiej, nie wiem dla czego ale im dłużej ćwiczę tym jestem szczęśliwsza :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie, psychika od razu sie jakby regeneruje ...Super uczucie .
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  6. Ja nie mogę się zmotywować do ćwiczeń, one mnie dosłownie wykańczają :)

    Kochana poklikałabyś w linki w najnowszym poście ?
    http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/06/porcja-nowosci-ze-sklepow-internetowych.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam za Ciebie kciuki! Ja od kilku dni także wzięłam się za siebie, ale z moim zdrowiem coraz gorzej i czasami muszę odpuścić pewne ćwiczenia ze względu na złe samopoczucie :/

    W wolnej chwili zapraszam do siebie
    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. świetnie, że w końcu Ci się udało zmotywować ;) ja również ćwiczę od jakiegoś roku i o wiele lepiej się dzięki temu czuję ;*
    pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie, będzie mi bardzo miło jeśli zajrzysz, zaobserwujesz xkroljulianx

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszę tej chęci do ćwiczeń haha Ja niby chcę, ale jestem strasznym leniem xD

    wiktoriakarnecka.blogspot.com <-- Klik

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi trening potrafi zmienić humor o 180 stopni, na te pozytywne!
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładny post i zdjęcia :)
    zapraszam i pozdrawiam :*
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥ / Thanks for all comments ♥
Nie przyjmuję więcej nominacji do LBA :) / I don't accept nominations to LBA :)