Przejdź do głównej zawartości

#48

Cześć !
Dzisiejszy dzień to wielki przełom ! W końcu się zmotywowałam do poprawy jakości swojego życia. Ostatnie miesiące były dla mnie strasznym stresem,jednak ta świetna pogoda dobrze na mnie wpływa. Dziś wieczorem miałam trochę wolnego czasu , wyjęłam matę do ćwiczeń i zrobiłam 40 minutowy trening...No w każdym razie dałam sobie trochę do pieca, czuję ,że jutro będą zakwasy . Ale dobrze się z tym czuję,mój nastrój uległ totalnej destrukcji. Chwila ,którą poświęciłam dla dobra własnego organizmu i zdrowia była bardzo potrzebna. Nie wiele mogę ćwiczyć ze względu na mój kręgosłup ,między innymi dlatego od podstawówki mam zwolnienie z WF,a coby się nie roztyć i nie znieruchomieć całkiem, oprócz dawki wysiłku w miarę moich możliwości wyszłam na bardzo długi spacer,wyciągnęłam też na niego mamę. Poznałam ciekawe miejsca,których nie znałam. Ciągle jestem zakochana w tym mieście...Brakuje mi jedynie gór,ale tutaj również dobrze się czuję. Dobrze ,że raz jestem tu a raz tam :)


To miejsce wyjątkowo przypadło mi do gustu,rzeka w pobliżu PKP ,zawsze lubiłam siedzieć przy torach na hałdach. Te miejsce to dla mnie mieszanka różnych znanych miejsc , będąc tam odczuwałam wszelakie uczucia. Trochę tęsknoty za moim miastem,trochę zachwytu no i trochę zmęczenia,ha ha :) Moja kondycja jest w fatalnym stanie,w sumie...ona w ogóle nie istnieje. Trzeba trochę nad sobą popracować w miarę możliwości i nie poddawać się nawet jeśli trochę boli . Wiem,czego mi nie wolno,a co m nie zaszkodzi,nie mogę mieć indywidualnego toku nauczania z WF ,więc jeśli sama o siebie nie zadbam niedługo nie wejdę do domu na trzecie piętro ,ha ha ! Co prawda ,nie wyglądam tragicznie,nie jestem otyła czy zakompleksiona, raczej mogę zadbać przede wszystkim o własne zdrowie . Moja dieta również ulegnie zmianie,ja zawsze staram się zdrowo odżywiać,ale nie umiem odpuścić ,gdy zobaczę słodycze. Teraz to się zmieni , przynajmniej do pewnego stopnia,bo nie odmówię sobie chociaż raz w tygodniu mlecznego Prince Polo ... No może dwa razy ,ha ha! Trzymajcie kciuki za moją wytrwałość , nie chcę,żeby to była chwilowa zajawka :)


Jeszcze chwila i wakacje,mam nadzieję,że jak będę w rozjazdach między Oławą a Wałbrzychem + Holandia i wszystkie inne spontaniczne wyprawy , to mata do ćwiczeń będzie mi towarzyszyć na każdym kroku i poświęcę sobie czas przez całe wakacje i zostanie mi to w nawyku,bo to serio czysta przyjemność. Nie wielka walizka na kółkach i torba z siłowni jako mój wakacyjny bagaż już czekają ...:)
Lubicie aktywność fizyczną ? Ćwiczycie ? :) 

Komentarze

  1. dobrze ze masz motywacje do cwiczen, ja jakos nie mam na to energii :) obserwuje kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w sumie ostatnio też ograniczam słodycze :) więc życzę powodzenia choć w zasadzie nie jest to takie trudne. Sport lubię najbardziej na dworze. Teraz, właśnie z racji tego że kończy się rok szkolny często gram z koleżanką w tenisa :)
    photoobiektywna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubie aktywnosci na dworze,bo mam wrazenie,ze kazdy sie na mnie gapi ...:|

      Usuń
  3. Ja cwicze od 1,5 h z Chodzią :3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio zupełnie straciłam zapał do ćwiczeń, ale zazwyczaj sprawia mi to przyjemność. Lubie tańczyć, ale w tym roku, ze względu na maturę, którą pisałam odpuściłam sobie jakiekolwiek zajęcia. Chciałam zacząć biegać, ale wydaje mi się że ćwiczenia w domu czy rower są dla mnie lepszym rozwiązaniem. :P

    justmajka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też miałam zwolnienie z wuefu ze względu na kręgosłup, ale to było tylko w szkole średniej. Sama ćwiczę, w miarę możliwości i tyle ile mogę. Zauważam że po każdym treningu psychicznie czuję się lepiej, nie wiem dla czego ale im dłużej ćwiczę tym jestem szczęśliwsza :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie, psychika od razu sie jakby regeneruje ...Super uczucie .
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  6. Ja nie mogę się zmotywować do ćwiczeń, one mnie dosłownie wykańczają :)

    Kochana poklikałabyś w linki w najnowszym poście ?
    http://rzetelne-recenzje.blogspot.com/2016/06/porcja-nowosci-ze-sklepow-internetowych.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam za Ciebie kciuki! Ja od kilku dni także wzięłam się za siebie, ale z moim zdrowiem coraz gorzej i czasami muszę odpuścić pewne ćwiczenia ze względu na złe samopoczucie :/

    W wolnej chwili zapraszam do siebie
    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. świetnie, że w końcu Ci się udało zmotywować ;) ja również ćwiczę od jakiegoś roku i o wiele lepiej się dzięki temu czuję ;*
    pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie, będzie mi bardzo miło jeśli zajrzysz, zaobserwujesz xkroljulianx

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszę tej chęci do ćwiczeń haha Ja niby chcę, ale jestem strasznym leniem xD

    wiktoriakarnecka.blogspot.com <-- Klik

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi trening potrafi zmienić humor o 180 stopni, na te pozytywne!
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładny post i zdjęcia :)
    zapraszam i pozdrawiam :*
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥ / Thanks for all comments ♥
Nie przyjmuję więcej nominacji do LBA :) / I don't accept nominations to LBA :)

Popularne posty z tego bloga

thanks for 10 k views

Cześć!
Nowy Rok zaczął się na prawdę produktywnie jeśli chodzi o moje życie. Mam nadzieję,że tak jak jest teraz już zostanie i utrzyma się taka dobra passa i będzie już tylko lepiej. Dawno nie wchodziłam w żadne statystyki blogowe,ponieważ wydawało mi się,że aktywność na moim blogu spadła wraz z moim mniejszym zaangażowaniem w czytanie Waszych blogów,do czego miałam wrócić zaraz gdy wróciłam z Polski,jednakże to był tak aktywny czas,że nie dało się tego nadrobić. Święta, Sylwester...Dopiero teraz jest spokój ,harmonia i czas na to ,aby nadrobić zaległości. Odpoczynek od tego w dalszym ciągu tylko mi sprzyjał ,ponieważ mam głowę pełną pomysłów na posty i myślę,że jest to najlepsze,co mogłam zrobić ,ponieważ pisanie na siłę wcale nie jest fajne.

Chciałam Wam wszystkim serdecznie podziękować za okrągłą dziesiątkę jeśli chodzi o statystyki! Co prawda,na blogspocie ostatnio jest problem z tym,że nasze własne wyświetlenia również się wliczają,przez co za każdym razem gdy wchodzę na bloga,aby…

dieta, obsesja i zaburzenia odżywiania

Cześć .
Jak widać po tytule ,dziś opowiem Wam o tym,z czym boryka się większość nastolatek w moim wieku ,a także starsze dziewczyny,które są już dojrzałymi kobietami. Czemu akurat piszę o tym? Bo sama też wpadłam w sidła błędnego koła zwanego właśnie zaburzeniami odżywiania. Już jakiś czas temu chciałam stworzyć taki post ,ale dopiero dziś czuję się z tym na siłach. 
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku ,mniej więcej od kiedy przeprowadziłam się ze swojego rodzinnego miasta. Ważyłam wtedy 52 kg przy wzroście prawie 170 cm. Moje BMI było wtedy na granicy pomiędzy dobrą wagą a niedowagą. Zawsze narzekałam ,jaka to ja jestem gruba,że CHCIAŁABYM SCHUDNĄĆ ...Zaczęłam ćwiczyć w domu ,aby poprawić co nieco swoją sylwetkę. No i tak codziennie się rozciągałam,robiłam brzuszki i inne dziwne rzeczy ,które w gruncie rzeczy ani nie poprawiły mojej sylwetki ani nastawienia,bo to,że nie widzę żadnej różnicy dobijało mnie jeszcze bardziej.  Dużym błędem była zła dieta,która wyglądała tak,że rano jadła…

London trip

Cześć!
Ostatnio wspominałam ,że wybieram się na tydzień do Anglii w odwiedziny do przyjaciele i jego rodziców ,otóż wróciłam w sobotę około południa ...Tydzień temu odwiedziliśmy we czwórkę Londyn ,co było jednym z moich marzeń i jestem ogromnie szczęśliwa ,że udało mi się zobaczyć to miejsce w tak wyjątkowym towarzystwie i że nadarzyła się w ogóle taka możliwość. Miejsce jest na prawdę urokliwe ,zwiedziliśmy typowo to ,co każdy powinien zobaczyć ,czyli London Eye ,Big Ben ,pałac i tym podobne. Pojechaliśmy tam pociągiem ,zabraliśmy ze sobą prowiant i spędziliśmy tam cały dzień od rana do wieczora. Praktycznie wszędzie dostaliśmy się piechotą z punktu do punktu.wracając do stacji kolejowej jechaliśmy metrem i to by było na tyle jeśli chodzi o przemieszczanie. 


Trafiła nam się niesamowicie dobra pogoda, co było bardzo nietypowe ,jak się domyślacie... W trakcie pobytu u Kacpra spędzaliśmy czas tak,aby jak najbardziej się sobą nacieszyć i nie marnować czasu . Byliśmy dwa razy na basenie,…