Przejdź do głównej zawartości

#51

Cześć!
Właśnie wróciłam z koncertu mojego ulubionego zespołu Centrala 57 :) Koncert odbył się w Namysłowie ,na dniach tego miasta,około 50 km od mojej miejscowości. Dawno nie było mnie na ich koncercie,na szczęście basista o mnie nie zapomniał ,pomachał mi, spytał ze sceny co tam (w sumie mogłam się tylko domyślić z ruchu warg,bo było tak głośno :D) ,a ja pokazałam mu kciuk w górę i o to nasz wspaniały kontakt, haha ! :) Nie ma co , przyjechaliśmy na 19 ,chłopaki weszli na scenę jakieś 20 minut później,bo rozkładali się ze sprzętem i musieli poczekać na zakończenie poprzedniego występu ,co skróciło ich występ a organizatorzy nie pozwolili na bisy tylko perfidnie wyrzucili ich ze sceny. Byłam wściekła. Z resztą nie tylko ja,ale też Paweł i reszta zespołu...Na cale szczęście przez te 40 minut "odchamiłam się" za te 9 miesięcy ,kiedy ich nie widziałam. Wróciliśmy nie dawno do domu ,jestem zmęczona i dochodzi godzina 23. Za oknem dudnią basy i słychać koncert Mroza,na który też chciałam iść,ale postanowiłam ,że jeden koncert mi wystarczy,z resztą...wszystko słyszę z balkonu a jutro o 21 idę na koncert Bajm <3


W Oławie też właśnie trwają dni miasta ,tzw. "Dni Koguta" ,w moim rodzinnym mieście ,dni miasta odbywają się na początku września. Zazwyczaj przychodzę tam tylko na atrakcje typu młot,ale w zeszłym roku byłam właśnie na występie Bajm,razem z moim przyjacielem M. darliśmy mordy jak głupki ,oj my to lubimy starocie. Jutro znów będę miała okazję pośpiewać piosenki tego wspaniałego zespołu - w poniedziałek napiszę o tym na blogu :)
Zapraszam do komentowania i obserwowania ;)

Komentarze

  1. Przeżycia z koncertów są najlepszymi wspomnieniami w życiu! :)
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
  2. Mieszkałam kiedyś niedaleko Namysłowa. Uwielbiam chodzić na koncerty a jeszcze bardziej kiedy występuje mój ulubiony artysta.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że udało Ci się spełnić swoje marzenie :) Życzę wielu kolejnych udanych koncertów :)

    Pozdrawiam gorąco ♡♡♡
    MADEMOISELLE BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem ,gdzie powiedzialam niby cos takiego... Ale dziekuje :P

      Usuń
  4. Nie znam zespołu :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każda obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że byłaś na koncercie ulubionego zespołu :) Pewnie świetnie się bawiłaś ..^^ :D pozdrawiam :*
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo Ci zazdroszczę! <3
    Musiało być to fantastyczne przeżycie, ja nigdy nie byłam na żadnym koncercie.
    Mój blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie przepadam za koncertami, ale tzw "dni miasta" mają swój fajny klimat według mnie, do miasta niedaleko mojej wsi przyjezdza Bednarek, już nie mogę sie doczekać :D/Karolina

    Dwie Perspektywy Blog [Klik]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim rodzinnym miescie ,cztery lata temu tez byl Kamil Bednarek :-)

      Usuń
  8. Byłam na ich koncercie, kilka razy grali w Kłodzku :)
    mam nawet zdjęcie z wokalistą gdzieś w otchłani mojego komputera :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    w wolnej chwili zapraszam do siebie ♥
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak,czesto graja w Bystrzycy Klodzkiej i okolicach :)

      Usuń
  9. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się być na koncercie zespołu Centrala ^^ Fajnie, że mogłaś ich posłuchać na żywo :) Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do sprawdzania dat koncertow na ich stronie internetowej :)

      Usuń
  10. nie znam zespołu :D
    http://kreconowlosaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥ / Thanks for all comments ♥
Nie przyjmuję więcej nominacji do LBA :) / I don't accept nominations to LBA :)

Popularne posty z tego bloga

thanks for 10 k views

Cześć!
Nowy Rok zaczął się na prawdę produktywnie jeśli chodzi o moje życie. Mam nadzieję,że tak jak jest teraz już zostanie i utrzyma się taka dobra passa i będzie już tylko lepiej. Dawno nie wchodziłam w żadne statystyki blogowe,ponieważ wydawało mi się,że aktywność na moim blogu spadła wraz z moim mniejszym zaangażowaniem w czytanie Waszych blogów,do czego miałam wrócić zaraz gdy wróciłam z Polski,jednakże to był tak aktywny czas,że nie dało się tego nadrobić. Święta, Sylwester...Dopiero teraz jest spokój ,harmonia i czas na to ,aby nadrobić zaległości. Odpoczynek od tego w dalszym ciągu tylko mi sprzyjał ,ponieważ mam głowę pełną pomysłów na posty i myślę,że jest to najlepsze,co mogłam zrobić ,ponieważ pisanie na siłę wcale nie jest fajne.

Chciałam Wam wszystkim serdecznie podziękować za okrągłą dziesiątkę jeśli chodzi o statystyki! Co prawda,na blogspocie ostatnio jest problem z tym,że nasze własne wyświetlenia również się wliczają,przez co za każdym razem gdy wchodzę na bloga,aby…

dieta, obsesja i zaburzenia odżywiania

Cześć .
Jak widać po tytule ,dziś opowiem Wam o tym,z czym boryka się większość nastolatek w moim wieku ,a także starsze dziewczyny,które są już dojrzałymi kobietami. Czemu akurat piszę o tym? Bo sama też wpadłam w sidła błędnego koła zwanego właśnie zaburzeniami odżywiania. Już jakiś czas temu chciałam stworzyć taki post ,ale dopiero dziś czuję się z tym na siłach. 
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku ,mniej więcej od kiedy przeprowadziłam się ze swojego rodzinnego miasta. Ważyłam wtedy 52 kg przy wzroście prawie 170 cm. Moje BMI było wtedy na granicy pomiędzy dobrą wagą a niedowagą. Zawsze narzekałam ,jaka to ja jestem gruba,że CHCIAŁABYM SCHUDNĄĆ ...Zaczęłam ćwiczyć w domu ,aby poprawić co nieco swoją sylwetkę. No i tak codziennie się rozciągałam,robiłam brzuszki i inne dziwne rzeczy ,które w gruncie rzeczy ani nie poprawiły mojej sylwetki ani nastawienia,bo to,że nie widzę żadnej różnicy dobijało mnie jeszcze bardziej.  Dużym błędem była zła dieta,która wyglądała tak,że rano jadła…

London trip

Cześć!
Ostatnio wspominałam ,że wybieram się na tydzień do Anglii w odwiedziny do przyjaciele i jego rodziców ,otóż wróciłam w sobotę około południa ...Tydzień temu odwiedziliśmy we czwórkę Londyn ,co było jednym z moich marzeń i jestem ogromnie szczęśliwa ,że udało mi się zobaczyć to miejsce w tak wyjątkowym towarzystwie i że nadarzyła się w ogóle taka możliwość. Miejsce jest na prawdę urokliwe ,zwiedziliśmy typowo to ,co każdy powinien zobaczyć ,czyli London Eye ,Big Ben ,pałac i tym podobne. Pojechaliśmy tam pociągiem ,zabraliśmy ze sobą prowiant i spędziliśmy tam cały dzień od rana do wieczora. Praktycznie wszędzie dostaliśmy się piechotą z punktu do punktu.wracając do stacji kolejowej jechaliśmy metrem i to by było na tyle jeśli chodzi o przemieszczanie. 


Trafiła nam się niesamowicie dobra pogoda, co było bardzo nietypowe ,jak się domyślacie... W trakcie pobytu u Kacpra spędzaliśmy czas tak,aby jak najbardziej się sobą nacieszyć i nie marnować czasu . Byliśmy dwa razy na basenie,…