Przejdź do głównej zawartości

#61

Cześć!
Przychodzę do was z krótką informacją przed odlotem na wakacje. Jestem już u siebie w domu,przyjechałam kilka godzin temu,jestem w sumie spakowana, teraz tylko czekam na mamę i brata,którzy są na cmentarzu a nie mają klucza,bo ja i mój chłopak idziemy w poszukiwaniu pokemonów :D Potem pozostaje nam się tylko położyć spać ,bo o dziewiątej będziemy już we Wrocławiu na PKP skąd mama Patryka wiezie nas na lotnisko. Z Holandii wrócimy podobno 1 sierpnia i do tego czasu nie będzie żadnego posta. Przez dwa tygodnie nie będzie mnie w ogóle w blogosferze  i odetnę się ogółem od świata mniej rzeczywistego jakim jest internet,to będzie niezły detoks. W każdym razie, nie będę wchodzić kochani na wasze blogi ,bo nie będę miała możliwości ,ale po powrocie będę regularnie was odwiedzać ,komentować i pomagać we współpracach klikając w linki. Wczoraj rozmawiałam z siostrą,dlatego wiem już jak prezentują się moje plany na te niespełna dwa tygodnie. W tym samym czasie moją siostrę odwiedza ciocia i wujek,którzy jakiś czas temu przylecieli z Australii i z nim w czwartek prawdopodobnie odwiedzimy Amsterdam,w weekend jedziemy na jakieś "Safari" i do Belgii ,dokładniej do Antwerpii (byłam już tam kiedyś,ale chętnie tam wrócę). W poniedziałek CHYBA wybieramy się do Tilburga,gdzie będzie "różowy poniedziałek" ,czyli parada homoseksualistów. Nie do końca jestem do tego przekonana,mam uraz po tym jak musiałam oglądać kilka lat temu podczas tej samej parady, dwóch czarnoskórych mężczyzn w czerwonych damskich gorsetach obściskujących się na karuzeli...Nie mam nic do tych osób,ale gdyby mogli to pewnie rozebraliby się do naga i uprawialiby tam dziki seks na oczach tysięcy ludzi,także trochę nie chcę tam wracać. Jednak ciągnie mnie tam ze względu na Kermis. Jest to coś w rodzaju wesołego miasteczka, diabelskie młyny,młoty,karuzele i takie tam,a wybór atrakcji jest na prawdę duży. Także te miejsca na pewno odwiedzę,a zapowiada się przepiękna pogoda ,więc można jeszcze skorzystać ze słoneczka,a wieczorami niestety bierzemy się teraz za matmę.
Planuję po powrocie zrelacjonować krótko i pokazać Wam wszystkie opisane wyżej atrakcje ,każde miejsce to będzie jedna notka,żeby nie skracać wszystkiego do minimum i nie pisać "było fajnie,bla bla" . Postów prawdopodobnie powstaną cztery , plus piąty krótko podsumowujący pozostałość ,np. zdjęcia ze zwykłego codziennego życia.

mój ostatni lot dwa miesiące temu

Mam nadzieję,że moja dwutygodniowa nieobecność
 nie odbije się źle na moim blogu,wszystko zrekompensuję :) 

Komentarze

  1. łeee :D tej parady nie zazdroszczę! wyobraziłam sobie tę sytuację! :D hahaha
    miłego zwiedzania :*

    OdpowiedzUsuń
  2. To miłego pobytu na wakacjach :* Czekam na zdj miejsc które zwiedzisz!!

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Udanego wyjazdu!:*

    Możesz poklikać w linki w moim ostatnim poście? Bardzo mi zależy. Zaobserwuję każdy blog, który poda w komentarzu ceny trzech produktów.
    racjonalny empiryk - klik

    OdpowiedzUsuń
  4. Oo zazdroszczę wakacji, mam nadzieję tylko, ze nie wrócisz z nowym urazem haha :D

    http://carolin-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zazdroszczę wyjazdu :/ Życzę udanych wakacji :*

    Byłabym wdzięczna za kliki
    Mój blog, zapraszam :*
    KONKURS ZAPRASZAM

    OdpowiedzUsuń
  6. miłego wyjazdu ;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥ / Thanks for all comments ♥
Nie przyjmuję więcej nominacji do LBA :) / I don't accept nominations to LBA :)

Popularne posty z tego bloga

thanks for 10 k views

Cześć!
Nowy Rok zaczął się na prawdę produktywnie jeśli chodzi o moje życie. Mam nadzieję,że tak jak jest teraz już zostanie i utrzyma się taka dobra passa i będzie już tylko lepiej. Dawno nie wchodziłam w żadne statystyki blogowe,ponieważ wydawało mi się,że aktywność na moim blogu spadła wraz z moim mniejszym zaangażowaniem w czytanie Waszych blogów,do czego miałam wrócić zaraz gdy wróciłam z Polski,jednakże to był tak aktywny czas,że nie dało się tego nadrobić. Święta, Sylwester...Dopiero teraz jest spokój ,harmonia i czas na to ,aby nadrobić zaległości. Odpoczynek od tego w dalszym ciągu tylko mi sprzyjał ,ponieważ mam głowę pełną pomysłów na posty i myślę,że jest to najlepsze,co mogłam zrobić ,ponieważ pisanie na siłę wcale nie jest fajne.

Chciałam Wam wszystkim serdecznie podziękować za okrągłą dziesiątkę jeśli chodzi o statystyki! Co prawda,na blogspocie ostatnio jest problem z tym,że nasze własne wyświetlenia również się wliczają,przez co za każdym razem gdy wchodzę na bloga,aby…

dieta, obsesja i zaburzenia odżywiania

Cześć .
Jak widać po tytule ,dziś opowiem Wam o tym,z czym boryka się większość nastolatek w moim wieku ,a także starsze dziewczyny,które są już dojrzałymi kobietami. Czemu akurat piszę o tym? Bo sama też wpadłam w sidła błędnego koła zwanego właśnie zaburzeniami odżywiania. Już jakiś czas temu chciałam stworzyć taki post ,ale dopiero dziś czuję się z tym na siłach. 
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku ,mniej więcej od kiedy przeprowadziłam się ze swojego rodzinnego miasta. Ważyłam wtedy 52 kg przy wzroście prawie 170 cm. Moje BMI było wtedy na granicy pomiędzy dobrą wagą a niedowagą. Zawsze narzekałam ,jaka to ja jestem gruba,że CHCIAŁABYM SCHUDNĄĆ ...Zaczęłam ćwiczyć w domu ,aby poprawić co nieco swoją sylwetkę. No i tak codziennie się rozciągałam,robiłam brzuszki i inne dziwne rzeczy ,które w gruncie rzeczy ani nie poprawiły mojej sylwetki ani nastawienia,bo to,że nie widzę żadnej różnicy dobijało mnie jeszcze bardziej.  Dużym błędem była zła dieta,która wyglądała tak,że rano jadła…

London trip

Cześć!
Ostatnio wspominałam ,że wybieram się na tydzień do Anglii w odwiedziny do przyjaciele i jego rodziców ,otóż wróciłam w sobotę około południa ...Tydzień temu odwiedziliśmy we czwórkę Londyn ,co było jednym z moich marzeń i jestem ogromnie szczęśliwa ,że udało mi się zobaczyć to miejsce w tak wyjątkowym towarzystwie i że nadarzyła się w ogóle taka możliwość. Miejsce jest na prawdę urokliwe ,zwiedziliśmy typowo to ,co każdy powinien zobaczyć ,czyli London Eye ,Big Ben ,pałac i tym podobne. Pojechaliśmy tam pociągiem ,zabraliśmy ze sobą prowiant i spędziliśmy tam cały dzień od rana do wieczora. Praktycznie wszędzie dostaliśmy się piechotą z punktu do punktu.wracając do stacji kolejowej jechaliśmy metrem i to by było na tyle jeśli chodzi o przemieszczanie. 


Trafiła nam się niesamowicie dobra pogoda, co było bardzo nietypowe ,jak się domyślacie... W trakcie pobytu u Kacpra spędzaliśmy czas tak,aby jak najbardziej się sobą nacieszyć i nie marnować czasu . Byliśmy dwa razy na basenie,…