Przejdź do głównej zawartości

#63

Cześć!
Przychodzę do Was na bieżąco z relacją z kolejnego aktywnego dnia wakacji.Dziś byliśmy w Belgii ,a konkretnie w Antwerpii. Do granicy z Belgią od mojej siostry jest jedynie 40 kilometrów,drugie 40 kilometrów to droga od granicy do Antwerpii. W tym mieście byłam już poprzednio w 2014 roku , ale w zupełnie innym miejscu. Miasto jest bardzo ładne ,jest co fotografować,jednakże miasto jest ogromne ,dlatego zwiedzenie choćby pewnego fragmentu zajmuje bardzo dużo czasu. Chodziliśmy przez dobre 2 godziny po jakimś centrum,oglądaliśmy różne zabytki , wszystkie budowle a nawet podziwialiśmy zwyczajne podwórka,budynki są bardzo ładne , ogółem przyjemnie się chodzi . Dwa lata temu zwiedziliśmy miasto z zupełnie innej strony ,ale wszędzie przyjemnie się chodzi , tam jest po prostu bardzo ładnie. Ale trzeba wybrać się na trochę dłużej i chociaż trzy razy przeparkować samochód :)
Kochani następnych kilka dni będę zwiedzać różne miejsca także spodziewajcie się codziennych notek na bieżąco,bo wtedy najlepiej się je pisze - na świeżo.
ENJOY :

Komentarze

  1. Bardzo chciałabym odwiedzić Belgię :)
    Śliczne zdjęcia :*

    Byłabym wdzięczna za kliki
    Mój blog, zapraszam :*
    KONKURS ZAPRASZAM

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne zdjęcia, wypad musi byc równie świetny :)

    https://wooho11.blogspot.com - Zapraszam <3 Jeśli Ci się spodoba - zaobserwuj :* Na pewno się odwdzięczę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mega miejsca <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne miejsce, piękne zdjęcia, świetny post ♥

    http://poziomka1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. To świetne, że masz tak blisko granicę Belgii! Ja mam blisko Ukrainę, ale nie wiem szczerze, czy kiedykolwiek chciałabym się tam wybrać. Jakoś mam obiekcje.
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥ / Thanks for all comments ♥
Nie przyjmuję więcej nominacji do LBA :) / I don't accept nominations to LBA :)

Popularne posty z tego bloga

thanks for 10 k views

Cześć!
Nowy Rok zaczął się na prawdę produktywnie jeśli chodzi o moje życie. Mam nadzieję,że tak jak jest teraz już zostanie i utrzyma się taka dobra passa i będzie już tylko lepiej. Dawno nie wchodziłam w żadne statystyki blogowe,ponieważ wydawało mi się,że aktywność na moim blogu spadła wraz z moim mniejszym zaangażowaniem w czytanie Waszych blogów,do czego miałam wrócić zaraz gdy wróciłam z Polski,jednakże to był tak aktywny czas,że nie dało się tego nadrobić. Święta, Sylwester...Dopiero teraz jest spokój ,harmonia i czas na to ,aby nadrobić zaległości. Odpoczynek od tego w dalszym ciągu tylko mi sprzyjał ,ponieważ mam głowę pełną pomysłów na posty i myślę,że jest to najlepsze,co mogłam zrobić ,ponieważ pisanie na siłę wcale nie jest fajne.

Chciałam Wam wszystkim serdecznie podziękować za okrągłą dziesiątkę jeśli chodzi o statystyki! Co prawda,na blogspocie ostatnio jest problem z tym,że nasze własne wyświetlenia również się wliczają,przez co za każdym razem gdy wchodzę na bloga,aby…

dieta, obsesja i zaburzenia odżywiania

Cześć .
Jak widać po tytule ,dziś opowiem Wam o tym,z czym boryka się większość nastolatek w moim wieku ,a także starsze dziewczyny,które są już dojrzałymi kobietami. Czemu akurat piszę o tym? Bo sama też wpadłam w sidła błędnego koła zwanego właśnie zaburzeniami odżywiania. Już jakiś czas temu chciałam stworzyć taki post ,ale dopiero dziś czuję się z tym na siłach. 
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku ,mniej więcej od kiedy przeprowadziłam się ze swojego rodzinnego miasta. Ważyłam wtedy 52 kg przy wzroście prawie 170 cm. Moje BMI było wtedy na granicy pomiędzy dobrą wagą a niedowagą. Zawsze narzekałam ,jaka to ja jestem gruba,że CHCIAŁABYM SCHUDNĄĆ ...Zaczęłam ćwiczyć w domu ,aby poprawić co nieco swoją sylwetkę. No i tak codziennie się rozciągałam,robiłam brzuszki i inne dziwne rzeczy ,które w gruncie rzeczy ani nie poprawiły mojej sylwetki ani nastawienia,bo to,że nie widzę żadnej różnicy dobijało mnie jeszcze bardziej.  Dużym błędem była zła dieta,która wyglądała tak,że rano jadła…

London trip

Cześć!
Ostatnio wspominałam ,że wybieram się na tydzień do Anglii w odwiedziny do przyjaciele i jego rodziców ,otóż wróciłam w sobotę około południa ...Tydzień temu odwiedziliśmy we czwórkę Londyn ,co było jednym z moich marzeń i jestem ogromnie szczęśliwa ,że udało mi się zobaczyć to miejsce w tak wyjątkowym towarzystwie i że nadarzyła się w ogóle taka możliwość. Miejsce jest na prawdę urokliwe ,zwiedziliśmy typowo to ,co każdy powinien zobaczyć ,czyli London Eye ,Big Ben ,pałac i tym podobne. Pojechaliśmy tam pociągiem ,zabraliśmy ze sobą prowiant i spędziliśmy tam cały dzień od rana do wieczora. Praktycznie wszędzie dostaliśmy się piechotą z punktu do punktu.wracając do stacji kolejowej jechaliśmy metrem i to by było na tyle jeśli chodzi o przemieszczanie. 


Trafiła nam się niesamowicie dobra pogoda, co było bardzo nietypowe ,jak się domyślacie... W trakcie pobytu u Kacpra spędzaliśmy czas tak,aby jak najbardziej się sobą nacieszyć i nie marnować czasu . Byliśmy dwa razy na basenie,…