Przejdź do głównej zawartości

#73

Cześć!
Wczoraj pokazałam małą cząstkę centrum Wrocławia,dzisiaj pokażę Wam na świeżo zdjęcia z dzisiejszej wycieczki do ogrodu botanicznego również we Wrocławiu.


Nie jestem fanką przyrody. W ogóle mnie to nie interesuje ,nie znam się na tym jakoś specjalnie,niektóre kwiaty kojarzę dzięki mojej mamie ,która ma fisia na punkcie zieleniny i zawsze było pełno kwiatów w moim rodzinnym domu ,jednak nie udało jej się zarazić mnie tym uwielbieniem przyrody. Jednakże to wcale nie oznacza,że nudziłam się jak mops,albo że wcale nie chciałam się tam wybrać. Owszem,chciałam przede wszystkim po to,aby nie siedzieć w domu,moja mama uwielbia przyrodę i wiedziałam,że jej się to spodoba, no i chciałam jej zrekompensować nie udany wypad do takiego ogrodu w Warszawie,jak byłam mała,a zabrakło nam wtedy czasu. Więc dziś spędziłyśmy dwie godziny we Wrocławskim ogrodzie botanicznym.


Nie nudziłam się,choć trochę się tego obawiałam, bo to zupełnie nie moja bajka,ale przeszłyśmy,pooglądałyśmy ,co nieco fotografowałyśmy i czas szybko minął. Nie było dla mnie potrzeby stać i czytać każdej dziwnej nazwy z osobna,ważne ,że niektóre rośliny mnie urzekły i wpatrywałam się w nie przez chwilę.


W moim domu na pewno nie będzie tak dużo zieleniny jak u mojej mamy,bo nie znam się na hodowaniu tego,ale jak już się zdecyduję wybiorę tak,żeby to fajnie wyglądało a nie tylko stało i się kurzyło i dodatkowa robota z podlewaniem ,a przyłożę się wtedy do tego,żeby nie wywalać pieniędzy co tydzień na nowego kwiatka,bo zaniedbam pierwszego .


Powracając do tematu ogrodu,znajduje się w centrum,bilety nie są drogie tak samo jak na Sky Tower i mogę polecić te miejsce nawet takim osobom ,które tak samo jak ja nie interesują się naturą,przyrodą i tak dalej. Same widoki są bardzo ładne i warto zrobić sobie taki spacer.


Na dniach pojawi się post dotyczący mojej osiemnastki ,następnie na pewno pokażę Wam moją miejscowość i w planach mam aż trzy kolejne posty :) Mam nadzieję,że będziecie zaglądać ,ostatnio wybiło 5000 wyświetleń i 50 obserwatorów ! Chciałam Wam bardzo podziękować za to,że tu ze mną jesteście. Lubię to ,co robię i cieszę się,że ktoś tutaj zagląda ,co czyni moją pasję bardziej przyjemną,bo dzielę się z kimś cząstką swojego zwykłego życia,które mimo wszystko kocham,nawet za wszystkie przeciwności ,które stawia mi na drodze. Mam nadzieję,że moje posty dodadzą czytającym odwagi i chęci do czerpania z życia jak najwięcej.


DZIĘKUJĘ ZA WASZĄ OBECNOŚĆ TUTAJ <3

Komentarze

  1. Great post.Your blog is amazing.Are you make this pictures?If yes,they look very profesional (sorry for my bad english) ♥♥♥

    http://tiannafashonandstyle.blogspot.rs

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks ,yeah I took that pictures by my telephone so they are so not profesional haha :)

      Usuń
  2. Ja też nie jestem wielką fanką przyrody , bardzo miło z Twojej strony , ze zrobiłaś Mamie przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kaktusy sa urocze <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja polubiłam rośliny i mam nadzieję, ze polubię jeszcze bardziej bo jestem na architekturze krajobrazu:)
    Pięknie tam! :)
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładne zdjęcia :)

    Zapraszam do mnie :)
    patisonkaaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ogrody :) Ładne zdjęcia. Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥ / Thanks for all comments ♥
Nie przyjmuję więcej nominacji do LBA :) / I don't accept nominations to LBA :)

Popularne posty z tego bloga

thanks for 10 k views

Cześć!
Nowy Rok zaczął się na prawdę produktywnie jeśli chodzi o moje życie. Mam nadzieję,że tak jak jest teraz już zostanie i utrzyma się taka dobra passa i będzie już tylko lepiej. Dawno nie wchodziłam w żadne statystyki blogowe,ponieważ wydawało mi się,że aktywność na moim blogu spadła wraz z moim mniejszym zaangażowaniem w czytanie Waszych blogów,do czego miałam wrócić zaraz gdy wróciłam z Polski,jednakże to był tak aktywny czas,że nie dało się tego nadrobić. Święta, Sylwester...Dopiero teraz jest spokój ,harmonia i czas na to ,aby nadrobić zaległości. Odpoczynek od tego w dalszym ciągu tylko mi sprzyjał ,ponieważ mam głowę pełną pomysłów na posty i myślę,że jest to najlepsze,co mogłam zrobić ,ponieważ pisanie na siłę wcale nie jest fajne.

Chciałam Wam wszystkim serdecznie podziękować za okrągłą dziesiątkę jeśli chodzi o statystyki! Co prawda,na blogspocie ostatnio jest problem z tym,że nasze własne wyświetlenia również się wliczają,przez co za każdym razem gdy wchodzę na bloga,aby…

dieta, obsesja i zaburzenia odżywiania

Cześć .
Jak widać po tytule ,dziś opowiem Wam o tym,z czym boryka się większość nastolatek w moim wieku ,a także starsze dziewczyny,które są już dojrzałymi kobietami. Czemu akurat piszę o tym? Bo sama też wpadłam w sidła błędnego koła zwanego właśnie zaburzeniami odżywiania. Już jakiś czas temu chciałam stworzyć taki post ,ale dopiero dziś czuję się z tym na siłach. 
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku ,mniej więcej od kiedy przeprowadziłam się ze swojego rodzinnego miasta. Ważyłam wtedy 52 kg przy wzroście prawie 170 cm. Moje BMI było wtedy na granicy pomiędzy dobrą wagą a niedowagą. Zawsze narzekałam ,jaka to ja jestem gruba,że CHCIAŁABYM SCHUDNĄĆ ...Zaczęłam ćwiczyć w domu ,aby poprawić co nieco swoją sylwetkę. No i tak codziennie się rozciągałam,robiłam brzuszki i inne dziwne rzeczy ,które w gruncie rzeczy ani nie poprawiły mojej sylwetki ani nastawienia,bo to,że nie widzę żadnej różnicy dobijało mnie jeszcze bardziej.  Dużym błędem była zła dieta,która wyglądała tak,że rano jadła…

London trip

Cześć!
Ostatnio wspominałam ,że wybieram się na tydzień do Anglii w odwiedziny do przyjaciele i jego rodziców ,otóż wróciłam w sobotę około południa ...Tydzień temu odwiedziliśmy we czwórkę Londyn ,co było jednym z moich marzeń i jestem ogromnie szczęśliwa ,że udało mi się zobaczyć to miejsce w tak wyjątkowym towarzystwie i że nadarzyła się w ogóle taka możliwość. Miejsce jest na prawdę urokliwe ,zwiedziliśmy typowo to ,co każdy powinien zobaczyć ,czyli London Eye ,Big Ben ,pałac i tym podobne. Pojechaliśmy tam pociągiem ,zabraliśmy ze sobą prowiant i spędziliśmy tam cały dzień od rana do wieczora. Praktycznie wszędzie dostaliśmy się piechotą z punktu do punktu.wracając do stacji kolejowej jechaliśmy metrem i to by było na tyle jeśli chodzi o przemieszczanie. 


Trafiła nam się niesamowicie dobra pogoda, co było bardzo nietypowe ,jak się domyślacie... W trakcie pobytu u Kacpra spędzaliśmy czas tak,aby jak najbardziej się sobą nacieszyć i nie marnować czasu . Byliśmy dwa razy na basenie,…