Przejdź do głównej zawartości

#75

Cześć!
Wiem,że miał pojawić się teraz post o mojej imprezie,ale nie martwcie się w niedzielę będzie na pewno :) Dzisiaj chciałam opowiedzieć Wam o czymś innym, na świeżo jeszcze w miarę pod wpływem emocji. Wczoraj o 18 we wrocławskiej galerii Renoma ,dokładnie w Empiku odbyło się spotkanie z dość popularnym youtuberem Gimperem. Nie jestem fanką,psychofanką i tak dalej. Wątpię,żeby ktoś czytający oglądał jego twórczość ,aczkolwiek na pewno go kojarzycie ,przynajmniej po tym jak wydał kilka kawałków ,a już szczególnie Bombsite A, który śpiewała moja koleżanka z poprzedniej klasy na kuchni i oczywiście nie wiedziała o czym śpiewa,a ja i moi koledzy mieliśmy z niej ubaw po pachy :D Generalnie, ja też bym nie wiedziała,o co chodzi ,ale tak się złożyło ,że polubiłam osobę Gimpera, czasami giercuję w jakieś gry, więc nie jestem aż taka zacofana w tym. Nie jestem wielbicielką youtube. Nie oglądam wszystkich aktualności od większych youtuberów,nigdy jakoś nie było to moim zajęciem,teraz od czasu do czasu siadam i oglądam kilka filmików.



Moimi ulubionymi youtuberami jest dwójka prowadząca kanał YET CREW , zawsze ich oglądam dla poprawy humoru ,działa w 100 % ! Co do spotkania z Tomkiem, przyjechałam pociągiem prawie godzinę wcześniej,dotarłam sobie pieszo do Renomy,przy wejściu zaczepiłam dziewczynę,która miała znaczącą koszulkę ,więc poszłyśmy do Empiku razem. Tam zrobiłyśmy jedno kółko gadając o niczym, potem postanowiłyśmy zrobić drugie kółko w drugą stronę (ten Empik jest na prawdę duży) no i znalazłyśmy miejsce oczekiwania. Osób już było sporo ,miejsca siedzące wszystkie zajęte,ale stałam na tyle niedaleko ,że po krótkim wywiadzie i odpowiadaniu Gimpera na pytania fanów stałam tylko pół godziny w kolejce po minutową pogawędkę z nim. Tylko pół godziny,ha ha! Ale ludzi na prawdę się uzbierało ,była nas na pewno ponad setka,wiek zróżnicowany ,ale później stojąc w kolejce już z inną dziewczyną stwierdziłyśmy jednoznacznie,że było tam kilka osób w niestosownym wieku,myślę,że była z piątka dzieciaków w wieku mojej siostrzenicy. Byłam w szoku.


Osobiście lubię słuchać,co ten chłopak ma do powiedzenia. Wypowiada się na prawdę mądrze i stosownie,to że nie raz jest wulgarny trzeba po prostu zaakceptować ,taki jest i nie owija w bawełnę. Nie będzie się przed nikim hamował ,nie raz podczas wywiadu przeklął bez względu na to ,w jakim wieku ma publiczność przed sobą. Jak to podkreślał "mam nadzieję,że rodzice wiedzą,jakie treści oglądają ich dzieci w internecie" . Ja przekonałam się do niego w zeszłym roku i tak jakoś oglądam nieraz to , co doda. Gdy zobaczyłam chyba na grupie hajsowników ,że za dwa dni Tomek będzie we Wrocławiu ,sprawdziłam drogę z dworca na mapach i postanowiłam,że nie będę siedzieć w domu tylko skorzystam z okazji,żeby go zobaczyć i powiedzmy "poznać" .


Im bliżej w kolejce ,tym bardziej się denerwowałam,to był jednak jakiś taki emocjonujący moment. Jak już podeszłam do niego przywitałam się,powiedziałam ,że miło mi go poznać ,a potem to czułam się jakbym się upiła i nie pamiętam dosłownie słowo w słowo naszej rozmowy ,haha! Cieszę się,że miałam okazję  z nim pogadać ,co prawda może z minutkę,potem jeszcze dziewczyna ,z którą stałam w kolejce i robiła nam zdjęcie chwilę go zagadnęła jak się czuje podczas takich spotkań , no i generalnie był bardzo wesoły i sympatyczny. Sam wydawał mi się zestresowany, podczas całego wywiadu nerwowo ruszał nogą, co chwilę popijał wodę,choć wcale jej nie ubywało (ja też tak robię w stresowych sytuacjach) no ale cóż to też po prostu człowiek. Powiedziałam mu ,że fajnie go poznać i zobaczyć na żywo a nie w komputerze ,ale to taki sam człowiek jak ja,tylko popularny. Jest tylko cztery lata starszy ode mnie. Kilka dziewczyn go przytulało ,on robił taką minę zdziwioną ,że aż śmiać mi się chciało ,ja uścisnęłam mu dłoń i byłam zadowolona,co innego gdyby to była Honorata. Wyłabym jej w ramionach ,mogę się założyć. Gdy stałam koło niego słyszałam jak bije moje serce. Mina mówi sama za siebie. Jestem prawie pewna ,że on też to słyszał,haha! Myślałam,że Tomek jest wyższy w rzeczywistości,ale powiedział,że wszyscy mu to mówią.


Ludzi było dużo,jednak nie był to był to jakiś dziki tłum,atmosfera dość przyjemna,bardzo emocjonująca. Fajnie,że udało mi się go spotkać,na pewno będę to miło wspominać :)
Mieliście okazję poznać kogoś znanego ? 

Komentarze

  1. Jej, zazdroszczę spotkania z "jułtuberem". Choć nie znam go, to i tak zazdroszczę. Zawsze chciałam spotkac kogoś znanego z Internetu. Ja spotkałam tylko Video Lemona i Metalice xD
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja sobie nie przypominam żebym spotkała kogoś znanego. Ale Fajnie że miałaś ty taką okazję :)

    wiktoriakarnecka.blogspot.com <-- KLIK

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurcze nawet go nie znałam :O hahah

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie znam go, ale i tak zazdroszczę bo fajnie jest spotkać osobę, którą się podziwia :)

    Pozdrawiam i zapraszam :)
    NAHTURAL.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. też należałam do grona osób, które nie były zaznajomione w tym youtuberem, ale dzięki tobie to się zmieniło ; )

    ciemoszewska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jednak jego grono odbiorcow jest dosc ograniczone :D

      Usuń
  6. Kojarzę go, ale ogólnie nie oglądam jego twórczości jak to nazwałaś :)
    https://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje. Ja nigdy nie spotkałam żadnego sławnego youtubera. Bardzo ci zazdroszczę.
    Mój kawałek internetu

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę spotkania.
    Nominowaliśmy Cię do Liebster Blog Award. Więcej informacji na naszym blogu.
    https://mateslifex.blogspot.com/2016/08/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥ / Thanks for all comments ♥
Nie przyjmuję więcej nominacji do LBA :) / I don't accept nominations to LBA :)

Popularne posty z tego bloga

thanks for 10 k views

Cześć!
Nowy Rok zaczął się na prawdę produktywnie jeśli chodzi o moje życie. Mam nadzieję,że tak jak jest teraz już zostanie i utrzyma się taka dobra passa i będzie już tylko lepiej. Dawno nie wchodziłam w żadne statystyki blogowe,ponieważ wydawało mi się,że aktywność na moim blogu spadła wraz z moim mniejszym zaangażowaniem w czytanie Waszych blogów,do czego miałam wrócić zaraz gdy wróciłam z Polski,jednakże to był tak aktywny czas,że nie dało się tego nadrobić. Święta, Sylwester...Dopiero teraz jest spokój ,harmonia i czas na to ,aby nadrobić zaległości. Odpoczynek od tego w dalszym ciągu tylko mi sprzyjał ,ponieważ mam głowę pełną pomysłów na posty i myślę,że jest to najlepsze,co mogłam zrobić ,ponieważ pisanie na siłę wcale nie jest fajne.

Chciałam Wam wszystkim serdecznie podziękować za okrągłą dziesiątkę jeśli chodzi o statystyki! Co prawda,na blogspocie ostatnio jest problem z tym,że nasze własne wyświetlenia również się wliczają,przez co za każdym razem gdy wchodzę na bloga,aby…

dieta, obsesja i zaburzenia odżywiania

Cześć .
Jak widać po tytule ,dziś opowiem Wam o tym,z czym boryka się większość nastolatek w moim wieku ,a także starsze dziewczyny,które są już dojrzałymi kobietami. Czemu akurat piszę o tym? Bo sama też wpadłam w sidła błędnego koła zwanego właśnie zaburzeniami odżywiania. Już jakiś czas temu chciałam stworzyć taki post ,ale dopiero dziś czuję się z tym na siłach. 
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku ,mniej więcej od kiedy przeprowadziłam się ze swojego rodzinnego miasta. Ważyłam wtedy 52 kg przy wzroście prawie 170 cm. Moje BMI było wtedy na granicy pomiędzy dobrą wagą a niedowagą. Zawsze narzekałam ,jaka to ja jestem gruba,że CHCIAŁABYM SCHUDNĄĆ ...Zaczęłam ćwiczyć w domu ,aby poprawić co nieco swoją sylwetkę. No i tak codziennie się rozciągałam,robiłam brzuszki i inne dziwne rzeczy ,które w gruncie rzeczy ani nie poprawiły mojej sylwetki ani nastawienia,bo to,że nie widzę żadnej różnicy dobijało mnie jeszcze bardziej.  Dużym błędem była zła dieta,która wyglądała tak,że rano jadła…

London trip

Cześć!
Ostatnio wspominałam ,że wybieram się na tydzień do Anglii w odwiedziny do przyjaciele i jego rodziców ,otóż wróciłam w sobotę około południa ...Tydzień temu odwiedziliśmy we czwórkę Londyn ,co było jednym z moich marzeń i jestem ogromnie szczęśliwa ,że udało mi się zobaczyć to miejsce w tak wyjątkowym towarzystwie i że nadarzyła się w ogóle taka możliwość. Miejsce jest na prawdę urokliwe ,zwiedziliśmy typowo to ,co każdy powinien zobaczyć ,czyli London Eye ,Big Ben ,pałac i tym podobne. Pojechaliśmy tam pociągiem ,zabraliśmy ze sobą prowiant i spędziliśmy tam cały dzień od rana do wieczora. Praktycznie wszędzie dostaliśmy się piechotą z punktu do punktu.wracając do stacji kolejowej jechaliśmy metrem i to by było na tyle jeśli chodzi o przemieszczanie. 


Trafiła nam się niesamowicie dobra pogoda, co było bardzo nietypowe ,jak się domyślacie... W trakcie pobytu u Kacpra spędzaliśmy czas tak,aby jak najbardziej się sobą nacieszyć i nie marnować czasu . Byliśmy dwa razy na basenie,…