Przejdź do głównej zawartości

#79

Cześć !
Jak wiecie z ostatniego posta ,przeprowadziłam się do Holandii na bliżej nieokreślony czas. Wczoraj z rodzinką odwiedziliśmy miasteczko,w którym poprzednio mieszkaliśmy. Miasteczko bardzo kojarzy mi się z Oławą,z której pojechałam...Małe miasteczko , bardzo ładne i wszystko jest w pobliżu . Wczoraj zdecydowaliśmy się na spacer po małym Oisterwijk , nie wiem jakby to określić , to jest miejsce przypominające park na obrzeżach miasteczka Oisterwijk ,ale chyba jest tam jakiś ośrodek wczasowy albo coś....ale wszyscy mogą tam przyjść na spacer po wyznaczonej ścieżce niczym po szlaku w wałbrzyskich górach. Są też zbiorniki wodne, w których można się pochlapać ,dmuchana poduszka do skakania itp. Fajnie jest przyjechać tam i się zrelaksować. Pokaże Wam kilka zdjęć z tamtego miejsca i mam nadzieję,że w którymś kolejnym poście będę mogła pokazać Wam inne miejsca . :)





Mój szwagier postanowił wejść na drzewo ,aby zrobić zdjęcie mi i mojej siostrze...Generalnie cały dzień bawił się w fotografa i miał z tego niezłą frajdę:) Na pierwszym zdjęciu możecie zobaczyć nas wszystkich - mojego szwagra ,siostrę ,siostrzenicę i oczywiście mnie. Dzień był bardzo udany ,a co było w tym najlepszego?  To,że na 17 miałam iść do pracy,ale kucharz zadzwonił do mnie,że ma dziś dużo personelu i że mogę zrobić sobie dzień wolny. Byłam tam tylko jeden dzień,pracowałam przez 5 godzin ucząc się na początek jak ogarnąć zmywak po 200 gościach...Zanim zaczęły zbierać się naczynia patrzyłam i pomagałam na tyle ile się dało przy bufecie. Potem utknęłam przy maszynie do zmywania z pięcioma wózkami naczyń,sztućców i wszystkiego innego.W końcu musiałyśmy we trzy ogarniać zmywak,jak to mój kucharz powiedział "zostałaś rzucona na głęboką wodę,nienajlepszy dzień na naukę dla ciebie",ale nie było aż tak źle. Ostatecznie o 22:30 zostałam wypuszczona,bo miałam być dużo wcześniej,a nikt nie wiedział ,co się ze mną dzieje i o której w takim razie wrócę. Nie wiem czy dzisiaj będę szła ,mam nadzieję,że tak,a na razie zmykam w końcu się rozpakowywać po tygodniu obecności tutaj,mam już zwolnione szafki w swoim pokoju :D

Komentarze

  1. Powodzenia w nowej pracy i w nowym kraju :) mój narzeczony był w Holandii i mówi, że to bardzo ładny kraj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie ,zgadzam sie w 100% tu jest pieknie :)

      Usuń
  2. Fajny blog i post. Będę wpadała cześciej i oczywiście obserwuje. Jeśli spodoba ci się mój blog to zaobserwuj http://www.mysterious-natalia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. To pierwsze zdj jest rewelacyjne :O <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mi sie strasznie spodobalo! Skojarzylo mi sie z reklama kremu Nivea haha :D

      Usuń
  4. Moim marzeniem jest Holandia i Niemcy *-*
    poziomka1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Holandia to piękny kraj. Chciałabym tam kiedyś pojechać ale niestety nie mam takiej możliwości. Może w przyszłości się uda.
    Cień

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę Ci powodzenia w twojej nowej pracy ;* mam nadzieję, że oni Cię tam tak nie zamęczą ;/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥ / Thanks for all comments ♥
Nie przyjmuję więcej nominacji do LBA :) / I don't accept nominations to LBA :)

Popularne posty z tego bloga

thanks for 10 k views

Cześć!
Nowy Rok zaczął się na prawdę produktywnie jeśli chodzi o moje życie. Mam nadzieję,że tak jak jest teraz już zostanie i utrzyma się taka dobra passa i będzie już tylko lepiej. Dawno nie wchodziłam w żadne statystyki blogowe,ponieważ wydawało mi się,że aktywność na moim blogu spadła wraz z moim mniejszym zaangażowaniem w czytanie Waszych blogów,do czego miałam wrócić zaraz gdy wróciłam z Polski,jednakże to był tak aktywny czas,że nie dało się tego nadrobić. Święta, Sylwester...Dopiero teraz jest spokój ,harmonia i czas na to ,aby nadrobić zaległości. Odpoczynek od tego w dalszym ciągu tylko mi sprzyjał ,ponieważ mam głowę pełną pomysłów na posty i myślę,że jest to najlepsze,co mogłam zrobić ,ponieważ pisanie na siłę wcale nie jest fajne.

Chciałam Wam wszystkim serdecznie podziękować za okrągłą dziesiątkę jeśli chodzi o statystyki! Co prawda,na blogspocie ostatnio jest problem z tym,że nasze własne wyświetlenia również się wliczają,przez co za każdym razem gdy wchodzę na bloga,aby…

dieta, obsesja i zaburzenia odżywiania

Cześć .
Jak widać po tytule ,dziś opowiem Wam o tym,z czym boryka się większość nastolatek w moim wieku ,a także starsze dziewczyny,które są już dojrzałymi kobietami. Czemu akurat piszę o tym? Bo sama też wpadłam w sidła błędnego koła zwanego właśnie zaburzeniami odżywiania. Już jakiś czas temu chciałam stworzyć taki post ,ale dopiero dziś czuję się z tym na siłach. 
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku ,mniej więcej od kiedy przeprowadziłam się ze swojego rodzinnego miasta. Ważyłam wtedy 52 kg przy wzroście prawie 170 cm. Moje BMI było wtedy na granicy pomiędzy dobrą wagą a niedowagą. Zawsze narzekałam ,jaka to ja jestem gruba,że CHCIAŁABYM SCHUDNĄĆ ...Zaczęłam ćwiczyć w domu ,aby poprawić co nieco swoją sylwetkę. No i tak codziennie się rozciągałam,robiłam brzuszki i inne dziwne rzeczy ,które w gruncie rzeczy ani nie poprawiły mojej sylwetki ani nastawienia,bo to,że nie widzę żadnej różnicy dobijało mnie jeszcze bardziej.  Dużym błędem była zła dieta,która wyglądała tak,że rano jadła…

London trip

Cześć!
Ostatnio wspominałam ,że wybieram się na tydzień do Anglii w odwiedziny do przyjaciele i jego rodziców ,otóż wróciłam w sobotę około południa ...Tydzień temu odwiedziliśmy we czwórkę Londyn ,co było jednym z moich marzeń i jestem ogromnie szczęśliwa ,że udało mi się zobaczyć to miejsce w tak wyjątkowym towarzystwie i że nadarzyła się w ogóle taka możliwość. Miejsce jest na prawdę urokliwe ,zwiedziliśmy typowo to ,co każdy powinien zobaczyć ,czyli London Eye ,Big Ben ,pałac i tym podobne. Pojechaliśmy tam pociągiem ,zabraliśmy ze sobą prowiant i spędziliśmy tam cały dzień od rana do wieczora. Praktycznie wszędzie dostaliśmy się piechotą z punktu do punktu.wracając do stacji kolejowej jechaliśmy metrem i to by było na tyle jeśli chodzi o przemieszczanie. 


Trafiła nam się niesamowicie dobra pogoda, co było bardzo nietypowe ,jak się domyślacie... W trakcie pobytu u Kacpra spędzaliśmy czas tak,aby jak najbardziej się sobą nacieszyć i nie marnować czasu . Byliśmy dwa razy na basenie,…