Przejdź do głównej zawartości

I won't give up

Cześć!
Myślę,że nie jeden raz każdy próbował dążyć do celu i jeszcze na początku drogi do sukcesu po prostu się poddał. Ja osobiście robiłam tak wiele,wiele,wiele (...) razy. Jedynymi ograniczeniami ,jakie istnieją to przeważnie my sami i to ,co jest w naszej głowie,nasze podejście i nastawienie. Brak wsparcia innych również jest częstym powodem spadku motywacji ,co ostatecznie kończy się kompletną klęską . A więc jak poradzić sobie w chwilach zwątpienia?




Osobiście nie jestem najlepszym wzorem do naśladowania,ale na tyle dobrym,aby podnieść Cię na duchu. Nie poddawaj się przede wszystkim na samym początku! Jeśli słabo Ci idzie,widocznie potrzebujesz na coś czasu - tylko nie marnuj go,a staraj się,wtedy na pewno będzie lepiej. Mój pierwszy dzień w pracy to była katastrofa. Nie wiedziałam nawet czy mnie po tym przyjmą:) Jednak kiedy poszłam kolejnym razem stanęłam na rzęsach i dałam z siebie 200%. Współpracownicy chwalą mnie za dobrą robotę,a ja sama jestem dumna z siebie,że udało mi się,mimo że początkowo wątpiłam (i nie tylko ja) w swoje powodzenie. Po tamtym wydarzeniu mam wrażenie,że mogę wszystko .Udowodniłam sama sobie,że jeśli chcę to potrafię i może zabrzmi to zbyt próżnie,a ja wydam się mieć głowę uniesioną zbyt wysoko ,ale uwierz mi ,jeśli wierzysz w siebie i w swoje możliwości już nic nie stanie ci na przeszkodzie w osiągnięciu swoich planów.



Aby coś osiągnąć ,przede wszystkim trzeba konkretnie określić swój cel.Jeśli Twoim zamiarem jest coś,co możesz osiągnąć sam ,bez żadnych pomocy materialnych i dużych wydatków, to nie ma żadnego powodu ,przez który miałoby się nie udać. Jeśli go nie osiągniesz to tylko i wyłącznie przez Twoje lenistwo ,nie szukaj innego wytłumaczenia :)
Twoim zamiarem może być nauka języka obcego ,osiągnięcie szczupłej sylwetki ,lepsze oceny i tym podobne,a więc dlaczego to są wciąż plany ,które nie mają żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości? Nie tłumacz się brakiem czasu , jeśli skupisz się na jednym celu ,poświęcisz na niego kilka godzin w tygodniu ,nawet jeśli znajdziesz nie wiele czasu,prędzej czy później uda Ci się. Nie musisz się brać za wszystko jednocześnie,chyba że jesteś w stanie pogodzić kilka rzeczy na raz.

Poddając się ,dajesz największą satysfakcje wrogom
 i tym,którzy w ciebie nie wierzą.



Komentarze

  1. Świetnie to napisałaś, zgadzam sie z tobą.
    Zapraszam-Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. dobrze napisane, sweterek Ci pasuje :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Początki (nie tylko w pracy) są zawsze najtrudniejsze. Wiele razy się poddawałam, ale dosyć tego! Od tej pory robię wszystko, żeby osiągnąć to co chcę! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze, trzymam za Ciebie kciuki :))

      Usuń
  4. Cudowny post :) Pozytywne nastawienie to podstawa ;)

    https://zwyczajnaminika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo motywujący post, dziękuję.
    Pozdrawiam,annnathalie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz rację. Wiele razy poddawałam się już na samym początku. Przez długi czas walczyłam z depresją, ba, nadal z nią walczę. Teraz, gdy udało mi się ustalić jasny cel dużo łatwiej jest do niego dążyć. Należy zadać sobie pytanie, co chcesz w życiu robić, później wyrzucić wszystko co nie jest ładne lub przydatne i zacząć się realizować. Pozdrawiam!

    http://shizuko-ai.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie napisane <3 Bardzo podobają mi się takie posty :)

    Pospolitaola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Inspirujący post! :)

    Zapraszam do mnie na nowy post! Zaobserwuj, jeśli Ci się spodoba! :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    OdpowiedzUsuń
  9. Wow! Wpadłam przypadkiem na twojego bloga i jest świetny! Strasznie mi się tu spodobało. Bardzo ciekawie piszesz , wygląd bloga jest estetyczny. Na pewno muszę wpadać tu częściej :)
    Pozdrawiam,
    Youboost.pl

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥ / Thanks for all comments ♥
Nie przyjmuję więcej nominacji do LBA :) / I don't accept nominations to LBA :)

Popularne posty z tego bloga

thanks for 10 k views

Cześć!
Nowy Rok zaczął się na prawdę produktywnie jeśli chodzi o moje życie. Mam nadzieję,że tak jak jest teraz już zostanie i utrzyma się taka dobra passa i będzie już tylko lepiej. Dawno nie wchodziłam w żadne statystyki blogowe,ponieważ wydawało mi się,że aktywność na moim blogu spadła wraz z moim mniejszym zaangażowaniem w czytanie Waszych blogów,do czego miałam wrócić zaraz gdy wróciłam z Polski,jednakże to był tak aktywny czas,że nie dało się tego nadrobić. Święta, Sylwester...Dopiero teraz jest spokój ,harmonia i czas na to ,aby nadrobić zaległości. Odpoczynek od tego w dalszym ciągu tylko mi sprzyjał ,ponieważ mam głowę pełną pomysłów na posty i myślę,że jest to najlepsze,co mogłam zrobić ,ponieważ pisanie na siłę wcale nie jest fajne.

Chciałam Wam wszystkim serdecznie podziękować za okrągłą dziesiątkę jeśli chodzi o statystyki! Co prawda,na blogspocie ostatnio jest problem z tym,że nasze własne wyświetlenia również się wliczają,przez co za każdym razem gdy wchodzę na bloga,aby…

dieta, obsesja i zaburzenia odżywiania

Cześć .
Jak widać po tytule ,dziś opowiem Wam o tym,z czym boryka się większość nastolatek w moim wieku ,a także starsze dziewczyny,które są już dojrzałymi kobietami. Czemu akurat piszę o tym? Bo sama też wpadłam w sidła błędnego koła zwanego właśnie zaburzeniami odżywiania. Już jakiś czas temu chciałam stworzyć taki post ,ale dopiero dziś czuję się z tym na siłach. 
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku ,mniej więcej od kiedy przeprowadziłam się ze swojego rodzinnego miasta. Ważyłam wtedy 52 kg przy wzroście prawie 170 cm. Moje BMI było wtedy na granicy pomiędzy dobrą wagą a niedowagą. Zawsze narzekałam ,jaka to ja jestem gruba,że CHCIAŁABYM SCHUDNĄĆ ...Zaczęłam ćwiczyć w domu ,aby poprawić co nieco swoją sylwetkę. No i tak codziennie się rozciągałam,robiłam brzuszki i inne dziwne rzeczy ,które w gruncie rzeczy ani nie poprawiły mojej sylwetki ani nastawienia,bo to,że nie widzę żadnej różnicy dobijało mnie jeszcze bardziej.  Dużym błędem była zła dieta,która wyglądała tak,że rano jadła…

London trip

Cześć!
Ostatnio wspominałam ,że wybieram się na tydzień do Anglii w odwiedziny do przyjaciele i jego rodziców ,otóż wróciłam w sobotę około południa ...Tydzień temu odwiedziliśmy we czwórkę Londyn ,co było jednym z moich marzeń i jestem ogromnie szczęśliwa ,że udało mi się zobaczyć to miejsce w tak wyjątkowym towarzystwie i że nadarzyła się w ogóle taka możliwość. Miejsce jest na prawdę urokliwe ,zwiedziliśmy typowo to ,co każdy powinien zobaczyć ,czyli London Eye ,Big Ben ,pałac i tym podobne. Pojechaliśmy tam pociągiem ,zabraliśmy ze sobą prowiant i spędziliśmy tam cały dzień od rana do wieczora. Praktycznie wszędzie dostaliśmy się piechotą z punktu do punktu.wracając do stacji kolejowej jechaliśmy metrem i to by było na tyle jeśli chodzi o przemieszczanie. 


Trafiła nam się niesamowicie dobra pogoda, co było bardzo nietypowe ,jak się domyślacie... W trakcie pobytu u Kacpra spędzaliśmy czas tak,aby jak najbardziej się sobą nacieszyć i nie marnować czasu . Byliśmy dwa razy na basenie,…