Przejdź do głównej zawartości

there's nowhere to hide

Cześć !
Ostatnio dużo swojego wolnego czasu poświęciłam na rozwijanie swojego bloga, dużo nad nim pracowałam,dużo próbowałam zmienić , poprawić ,starałam się być bardzo aktywna w sferze blogowej i szło mi dobrze ,a przynajmniej taką mam nadzieję :) Ostatnio zrobiłam sobie od tego kilka dni wolnego ,nie wchodziłam na Wasze blogi ,nie napisałam żadnego posta ,zrobiłam tylko jedne zdjęcia i tak na prawdę publikowałam jedynie komentarze i na niektóre oczywiście odpowiadałam. Powiem Wam,że angażowanie się w blogowanie na 200 % jest tylko na krótszą metę,po około miesiącu życia prawie że tylko blogiem stało się to dla mnie mniejszą przyjemnością,a coby nie stracić do tego chęci po prostu wyłączyłam się z tego świata na kilka dni. Była to dobra decyzja, chcę czerpać z blogowania przyjemność i nie traktować tego jako praca, bo "o nie ,jak nie będę dzisiaj nic robić na żadnym blogu ,to cholera jak mam liczyć na rewanż i wsparcie od innych blogerek?" Moja aktywność na pewno teraz trochę spadnie , będę odwiedzać Wasze blogi od czasu do czasu ,czasami mogę coś przegapić ,no cóż tak też bywa...Ale przynajmniej wiem,że będę dawać z siebie wszystko w tym ,co lubię,a nie jechać ponad program ;)


Ostatni tydzień przechodziłam coś jakby depresja jesienna, nie miałam zupełnie na nic ochoty ,co właśnie uświadomiło mi ,że za dużo czasu poświęciłam tylko i wyłącznie na bloga a nie na inne rzeczy,które sprawiają mi przyjemność . Po fazie chwilowego podłamania i myślenia w stylu "i tak do niczego się nie nadaje" wracam do formy ,unoszę się ponad siebie i szykuję się na tydzień ciągłej pracy ,dlatego do przyszłego tygodnia może mnie na prawdę często tutaj nie być ,co jednak nie znaczy ,że postanowiłam prowadzić bloga na odwal się - absolutnie nie. Szykuję dla Was mikołajkowy cover , także jeszcze trochę i będziecie mogli zobaczyć efekty moich starań . Ponadto mam kilka innych pomysłów,które chciałabym zacząć realizować od Nowego Roku ,na razie dopiero "szkicuje plany" .
 Dziękuję z góry za wyrozumiałość i życzę Wam udanego weekendu !
PS. jakie macie inne pasje oprócz blogowania? Podzielcie się w komentarzach ;*

Komentarze

  1. Zawsze wszystko trzeba robić z umierem żeby później zapał nie opadł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja się lubię udzielać na innych blogach, czytać to, co inni mają do powiedzenia, oglądać zdjęcia. Ja już tak wytrzymałam ponad 4 lata, ale ostatnio też mam długie przerwy, bo szkoła ;/

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    Nowy post-klik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiedzialam,ze ja tego nie lubie.Po prostu czasami sa rzeczy wazne i wazniejsze niz w moim przypadku codzienne sprawdzanie kazdej aktualnosci,poniewaz obserwuje na prawde wiele blogow i zajmuje mi to juz zbyt wiele czasu. Musze to jakos pogodzic teraz :)

      Usuń
  3. Fajnie, że wszystko sobie tak na spokojnie rozplanowałaś :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety, ale nad blogiem trzeba pracować aby się rozwijał. Tak jak napisałaś to niestety skrada dużo czasu i niszczy chęci. Też tak mam i też czasem potrzebuje przerwy.
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie tak, staram sie nad nim pracowac ,aby szedl do przodu ,zeby nie bylo zastoju ,jednak nie mozemy popadac w skrajnosci ...

      Usuń
  5. myślę że czasem każdy potrzebuje odpoczynku od bloga:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. mi ostatnio opadł zapał do postów kosmetycznych...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ostatnio po 4 miesięcznej przerwie wróciłam na bloga, nie planowałam że ona aż tyle mi zajmie ale wróciłam :)
    http://malwinabeczek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami i tak sie zdarza...Ja w planach nie mam dlugiej przerwy po prostu moge byc rzadziej na blogu , to wszystko :)

      Usuń
  8. Bardzo fajny sweterek. Każdy potrzebuje czasem przerwy, by nie zakręcić się w swoich planach.
    http://shizuko-ai.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam chyba wręcz przeciwnie. Im więcej czasu przy nim siedzę, tym większą radość mi to sprawia. Tak czy siak - czasem trzeba odpocząć :)

    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez tak mialam, ze jak sie nakrecilam to mialam z tego frajde, jednakze ostatnio jakos chyba lepiej bedzie jak troche zwolnie tempo :)

      Usuń
  10. Ja jak do tej pory nie miałam poczucia że muszę odpocząć od bloga wręcz przeciwnie wydaje mi się że powinnam wstawiać częściej posty ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochani dziekuje wszystkim za mile slowa i za to,ze czekacie ...Jesli jakis wasz komemtarz nie pojawi sie na blogu oznacza to ,ze madra ja zamiast nacisnac opublikuj klinknelam usun. Tak jak przed chwila skasowalam trzy mega pozytywne komentarze , ugh ten nowy blogspot dziala mi na nerwy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nienawidzę jak daje z siebie 100%, przesiaduję na blogu godziny by post był dopięty na ostatni guzik a oni piszą "Fajny post" "Wow super" To trochę słabę .. :(
    Anishia0144.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze trzeba mieć chwilę przerwy, żeby umysł mógł trochę ochłonąć i nazbierać nowe pomysły. Jeżeli wykorzystasz wszystko co masz na kilka swoich blogów to potem prawdopodobnie będziesz się męczyć, żeby napisać nowego posta. Przerwa jest potrzebna ;). Ja lubię chodzić na siłownię i rysować. Jeżeli chodzi o rysowanie/malowanie, to raczej nie zawsze to robię. Czasami maluję coś, skończę w połowie bo mi się już znudziło i potem do tego wracam po jakimś czasie i jakoś z większą chęcią to potem kończę, niż z myślą "O nie zacząłem to dzisiaj więc muszę to skończyć jutro". Pozdrawiam ;* Fajne masz spodenki w moro ^^ Taka kocica xD

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥ / Thanks for all comments ♥
Nie przyjmuję więcej nominacji do LBA :) / I don't accept nominations to LBA :)

Popularne posty z tego bloga

thanks for 10 k views

Cześć!
Nowy Rok zaczął się na prawdę produktywnie jeśli chodzi o moje życie. Mam nadzieję,że tak jak jest teraz już zostanie i utrzyma się taka dobra passa i będzie już tylko lepiej. Dawno nie wchodziłam w żadne statystyki blogowe,ponieważ wydawało mi się,że aktywność na moim blogu spadła wraz z moim mniejszym zaangażowaniem w czytanie Waszych blogów,do czego miałam wrócić zaraz gdy wróciłam z Polski,jednakże to był tak aktywny czas,że nie dało się tego nadrobić. Święta, Sylwester...Dopiero teraz jest spokój ,harmonia i czas na to ,aby nadrobić zaległości. Odpoczynek od tego w dalszym ciągu tylko mi sprzyjał ,ponieważ mam głowę pełną pomysłów na posty i myślę,że jest to najlepsze,co mogłam zrobić ,ponieważ pisanie na siłę wcale nie jest fajne.

Chciałam Wam wszystkim serdecznie podziękować za okrągłą dziesiątkę jeśli chodzi o statystyki! Co prawda,na blogspocie ostatnio jest problem z tym,że nasze własne wyświetlenia również się wliczają,przez co za każdym razem gdy wchodzę na bloga,aby…

dieta, obsesja i zaburzenia odżywiania

Cześć .
Jak widać po tytule ,dziś opowiem Wam o tym,z czym boryka się większość nastolatek w moim wieku ,a także starsze dziewczyny,które są już dojrzałymi kobietami. Czemu akurat piszę o tym? Bo sama też wpadłam w sidła błędnego koła zwanego właśnie zaburzeniami odżywiania. Już jakiś czas temu chciałam stworzyć taki post ,ale dopiero dziś czuję się z tym na siłach. 
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku ,mniej więcej od kiedy przeprowadziłam się ze swojego rodzinnego miasta. Ważyłam wtedy 52 kg przy wzroście prawie 170 cm. Moje BMI było wtedy na granicy pomiędzy dobrą wagą a niedowagą. Zawsze narzekałam ,jaka to ja jestem gruba,że CHCIAŁABYM SCHUDNĄĆ ...Zaczęłam ćwiczyć w domu ,aby poprawić co nieco swoją sylwetkę. No i tak codziennie się rozciągałam,robiłam brzuszki i inne dziwne rzeczy ,które w gruncie rzeczy ani nie poprawiły mojej sylwetki ani nastawienia,bo to,że nie widzę żadnej różnicy dobijało mnie jeszcze bardziej.  Dużym błędem była zła dieta,która wyglądała tak,że rano jadła…

London trip

Cześć!
Ostatnio wspominałam ,że wybieram się na tydzień do Anglii w odwiedziny do przyjaciele i jego rodziców ,otóż wróciłam w sobotę około południa ...Tydzień temu odwiedziliśmy we czwórkę Londyn ,co było jednym z moich marzeń i jestem ogromnie szczęśliwa ,że udało mi się zobaczyć to miejsce w tak wyjątkowym towarzystwie i że nadarzyła się w ogóle taka możliwość. Miejsce jest na prawdę urokliwe ,zwiedziliśmy typowo to ,co każdy powinien zobaczyć ,czyli London Eye ,Big Ben ,pałac i tym podobne. Pojechaliśmy tam pociągiem ,zabraliśmy ze sobą prowiant i spędziliśmy tam cały dzień od rana do wieczora. Praktycznie wszędzie dostaliśmy się piechotą z punktu do punktu.wracając do stacji kolejowej jechaliśmy metrem i to by było na tyle jeśli chodzi o przemieszczanie. 


Trafiła nam się niesamowicie dobra pogoda, co było bardzo nietypowe ,jak się domyślacie... W trakcie pobytu u Kacpra spędzaliśmy czas tak,aby jak najbardziej się sobą nacieszyć i nie marnować czasu . Byliśmy dwa razy na basenie,…