Przejdź do głównej zawartości

you're adult,sorry

Cześć!
Temat ,który dziś poruszę poniekąd przeplata się z treścią wpisu dotyczącego tego ,aby nigdy w siebie nie wątpić i przeć do przodu. Pewność siebie jest czymś ,co osobiście uważam za istotną kwestię w moim życiu. Mimo mojej wstydliwości w wielu sytuacjach i tak uważam się za osobę odważną. Dlaczego? Bo gdybym nie miała ani krzty pewności siebie ,to nigdy nie stanęłabym na scenie i nie śpiewałabym. Stąd jestem pewna,że skoro mogę zrobić coś takiego ,to nie przerośnie mnie jakaś błahostka życiowa ,co na prawdę ma miejsce na świecie.



 Mając dopiero osiemnaście lat,wkraczam w dorosłe życie, a co za tym idzie? To,że czasami zostaje postawiona w sytuacjach ,gdzie muszę już radzić sobie sama ,muszę być odpowiedzialna. Przychodzi taki czas w życiu każdego młodego człowieka,kiedy musi się usamodzielnić ,a więc warto mieć to na uwadze,że kiedyś będziemy musieli wziąć sprawy w swoje ręce,a wstydliwość ,brak odwagi i wiary w siebie utrudniają to do maksimum możliwości. Są tacy ludzie,którzy nie potrafią poradzić sobie w najprostszej sytuacji. Zaczynając od wystąpień jeszcze w szkole przed całą klasą,przechodząc do pracy i nowych obowiązków oraz ludzi,kolejno idąc w urzędy i papierkowe sprawy,przeprowadzki i wiele innych .Uwierz,mnie też to trochę przeraża,jak każdą młodą osobę.



Dlaczego mówię o czymś tak prawdopodobnie powszechnym i logicznym? Nie macie czasami tak,że wydaje Wam się,że nowa sytuacja was przerasta i na waszej buzi występują ogromne rumieńce,przez co wasza twarz jest jak otwarta księga? Kiedy szłam do nowej szkoły, jeszcze będąc w Polsce tak strasznie się denerwowałam,że w pewnym momencie chciałam iść do pielęgniarki po coś na uspokojenie,albo w najgorszym wypadku wezwać taksówkę i wrócić do domu. Albo pierwszy raz na siłowni,o boże ...myślałam,że umrę mimo ,że był to tylko jeden interwał na bieżni ,to ciągle wydawało mi się,że każdy się na mnie gapi i się nabija. Codziennie spotykam się z czymś takim ,jednakże walczę ze swoimi słabościami.

Jeśli też nie spróbujesz,później będzie Ci tylko trudniej i będziesz wyręczał się innymi osobami. Tu już nie chodzi o pewność siebie i odwagę stając na scenie,tylko o zwykłą szarą codzienność ,gdzie nie oszukujmy się nawet naszym rodzicom zdarza się być zakłopotanymi.

A Ty? Ile dajesz z siebie w codziennym życiu ?


Komentarze

  1. Ja bym się nie odważyła zaśpiewać na scenie, ale to dlatego, że mi to nie wychodzi :D Nowa szkoła na pewno jest stresujaca, ale jakoś daję rade ;)
    Pozdrawiam ♥ #Smile
    Nasz blog - klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz tu akurat dalam taki przyklad typowo z mojego zycia o tym spiewaniu :)

      Usuń
  2. Odwaga jest ważną rzeczą w naszym życiu, pisalam o tym w moim ostatnim poście. Nie ma co się poddawać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie wyszłaś na zdjęciu :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również jestem bardzo wstydliwa jednak próbuję sobie jakoś z tym radzić ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi czasami cieżko w niektórych sytuacjach i wyręczam się innymi, niestety ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko przypadkiem sie tym nie przejmuj to nic wielkiego! Nie mysl,ze nie wilno Ci miec chwili slabosci albo ,ze po prostu nie wolno Ci korzystac z pomocy, haha bo nie to mialam oczywiscie na mysli piszac posta :D

      Usuń
  6. Ja mam straszną tremę przy wystąpieniach publicznych, kiedy mam coś mówić. Niby jest dobrze, niby powtarzam sobie coś tysiąc razy, niby mam podkładkę z tekstem, ale muszę oczywiście zapomnieć. Może mi to kiedyś przejdzie :P
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy ja wystepowalam w jakims jednym z pierwszych przedstawien w gimnazjum , gralam chuligana (haha) i w polowie mojej kwestii zapomnialam tekstu, no i typowo dla lobuza zrobilam obojetna mine ,odwrocilam sie wzielam kartke doczytalam i poszlo dalej haha , ale mialam w glebi duszy stres z tego powodu :D

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥ / Thanks for all comments ♥
Nie przyjmuję więcej nominacji do LBA :) / I don't accept nominations to LBA :)

Popularne posty z tego bloga

thanks for 10 k views

Cześć!
Nowy Rok zaczął się na prawdę produktywnie jeśli chodzi o moje życie. Mam nadzieję,że tak jak jest teraz już zostanie i utrzyma się taka dobra passa i będzie już tylko lepiej. Dawno nie wchodziłam w żadne statystyki blogowe,ponieważ wydawało mi się,że aktywność na moim blogu spadła wraz z moim mniejszym zaangażowaniem w czytanie Waszych blogów,do czego miałam wrócić zaraz gdy wróciłam z Polski,jednakże to był tak aktywny czas,że nie dało się tego nadrobić. Święta, Sylwester...Dopiero teraz jest spokój ,harmonia i czas na to ,aby nadrobić zaległości. Odpoczynek od tego w dalszym ciągu tylko mi sprzyjał ,ponieważ mam głowę pełną pomysłów na posty i myślę,że jest to najlepsze,co mogłam zrobić ,ponieważ pisanie na siłę wcale nie jest fajne.

Chciałam Wam wszystkim serdecznie podziękować za okrągłą dziesiątkę jeśli chodzi o statystyki! Co prawda,na blogspocie ostatnio jest problem z tym,że nasze własne wyświetlenia również się wliczają,przez co za każdym razem gdy wchodzę na bloga,aby…

dieta, obsesja i zaburzenia odżywiania

Cześć .
Jak widać po tytule ,dziś opowiem Wam o tym,z czym boryka się większość nastolatek w moim wieku ,a także starsze dziewczyny,które są już dojrzałymi kobietami. Czemu akurat piszę o tym? Bo sama też wpadłam w sidła błędnego koła zwanego właśnie zaburzeniami odżywiania. Już jakiś czas temu chciałam stworzyć taki post ,ale dopiero dziś czuję się z tym na siłach. 
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku ,mniej więcej od kiedy przeprowadziłam się ze swojego rodzinnego miasta. Ważyłam wtedy 52 kg przy wzroście prawie 170 cm. Moje BMI było wtedy na granicy pomiędzy dobrą wagą a niedowagą. Zawsze narzekałam ,jaka to ja jestem gruba,że CHCIAŁABYM SCHUDNĄĆ ...Zaczęłam ćwiczyć w domu ,aby poprawić co nieco swoją sylwetkę. No i tak codziennie się rozciągałam,robiłam brzuszki i inne dziwne rzeczy ,które w gruncie rzeczy ani nie poprawiły mojej sylwetki ani nastawienia,bo to,że nie widzę żadnej różnicy dobijało mnie jeszcze bardziej.  Dużym błędem była zła dieta,która wyglądała tak,że rano jadła…

London trip

Cześć!
Ostatnio wspominałam ,że wybieram się na tydzień do Anglii w odwiedziny do przyjaciele i jego rodziców ,otóż wróciłam w sobotę około południa ...Tydzień temu odwiedziliśmy we czwórkę Londyn ,co było jednym z moich marzeń i jestem ogromnie szczęśliwa ,że udało mi się zobaczyć to miejsce w tak wyjątkowym towarzystwie i że nadarzyła się w ogóle taka możliwość. Miejsce jest na prawdę urokliwe ,zwiedziliśmy typowo to ,co każdy powinien zobaczyć ,czyli London Eye ,Big Ben ,pałac i tym podobne. Pojechaliśmy tam pociągiem ,zabraliśmy ze sobą prowiant i spędziliśmy tam cały dzień od rana do wieczora. Praktycznie wszędzie dostaliśmy się piechotą z punktu do punktu.wracając do stacji kolejowej jechaliśmy metrem i to by było na tyle jeśli chodzi o przemieszczanie. 


Trafiła nam się niesamowicie dobra pogoda, co było bardzo nietypowe ,jak się domyślacie... W trakcie pobytu u Kacpra spędzaliśmy czas tak,aby jak najbardziej się sobą nacieszyć i nie marnować czasu . Byliśmy dwa razy na basenie,…