Przejdź do głównej zawartości

2017 , please be a good year

Witam w Nowym Roku ! :)
Powitałam rok 2017 w przesympatycznym towarzystwie ,w genialnej atmosferze ,krótko mówiąc jestem na prawdę zadowolona. Było wesoło i mam nadzieję,że jaki był Sylwester taki będzie cały rok. Moje "postanowienia" określę celami ,ponieważ nigdy te postanowienia mi nie wychodzą,a że mam ich nie wiele i są one dla mnie ważne mam nadzieję je osiągnąć. Przede wszystkim muszę mniej przeklinać ,to jeden z moich minusów ponieważ nadużywam tego zwłaszcza w Polsce z moimi znajomymi (Natka, ściągasz mnie na złą drogę!) . Poza tym w Nowym Roku rozpoczynam najprawdopodobniej trzymiesięczny kurs języka niderlandzkiego i planuję również zjechać za jakieś pół roku do Polski na jakiś czas ,żeby zrobić prawo jazdy. To takie "fizyczne cele" , a poza tym wszystkim chcę po prostu codziennie się uśmiechać , radzić sobie ze wszystkim ,co mnie otacza i być szczęśliwym człowiekiem .

więcej na moim instagramie - klik :)
Co prawda składałam tu już życzenia, ale powtórzyć się nie zaszkodzi. Otaczajcie się kochani pozytywnymi ludźmi ,unikajcie toksycznych znajomości , dbajcie o siebie i innych ,ale nie dajcie się wykorzystywać. Dużo szcześcia , zdrowia i miłości na ten rok ,a także na każde kolejne lata ! :*

Komentarze

  1. Bardzo fajnie Ci w tej sukience i przyjemny wpis :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2016/12/happy-new-year.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że twoje plany na 2017 rok się ziszczą i że będziesz miała prawo jazdy ^^. Najlepiej jest wybrać, sobie takie postanowienie, które będzie można osiągnąć ;P.

    OdpowiedzUsuń
  3. Spełnienia wszystkich marzeń i osiągnięcia celów!

    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥ / Thanks for all comments ♥
Nie przyjmuję więcej nominacji do LBA :) / I don't accept nominations to LBA :)

Popularne posty z tego bloga

thanks for 10 k views

Cześć!
Nowy Rok zaczął się na prawdę produktywnie jeśli chodzi o moje życie. Mam nadzieję,że tak jak jest teraz już zostanie i utrzyma się taka dobra passa i będzie już tylko lepiej. Dawno nie wchodziłam w żadne statystyki blogowe,ponieważ wydawało mi się,że aktywność na moim blogu spadła wraz z moim mniejszym zaangażowaniem w czytanie Waszych blogów,do czego miałam wrócić zaraz gdy wróciłam z Polski,jednakże to był tak aktywny czas,że nie dało się tego nadrobić. Święta, Sylwester...Dopiero teraz jest spokój ,harmonia i czas na to ,aby nadrobić zaległości. Odpoczynek od tego w dalszym ciągu tylko mi sprzyjał ,ponieważ mam głowę pełną pomysłów na posty i myślę,że jest to najlepsze,co mogłam zrobić ,ponieważ pisanie na siłę wcale nie jest fajne.

Chciałam Wam wszystkim serdecznie podziękować za okrągłą dziesiątkę jeśli chodzi o statystyki! Co prawda,na blogspocie ostatnio jest problem z tym,że nasze własne wyświetlenia również się wliczają,przez co za każdym razem gdy wchodzę na bloga,aby…

dieta, obsesja i zaburzenia odżywiania

Cześć .
Jak widać po tytule ,dziś opowiem Wam o tym,z czym boryka się większość nastolatek w moim wieku ,a także starsze dziewczyny,które są już dojrzałymi kobietami. Czemu akurat piszę o tym? Bo sama też wpadłam w sidła błędnego koła zwanego właśnie zaburzeniami odżywiania. Już jakiś czas temu chciałam stworzyć taki post ,ale dopiero dziś czuję się z tym na siłach. 
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku ,mniej więcej od kiedy przeprowadziłam się ze swojego rodzinnego miasta. Ważyłam wtedy 52 kg przy wzroście prawie 170 cm. Moje BMI było wtedy na granicy pomiędzy dobrą wagą a niedowagą. Zawsze narzekałam ,jaka to ja jestem gruba,że CHCIAŁABYM SCHUDNĄĆ ...Zaczęłam ćwiczyć w domu ,aby poprawić co nieco swoją sylwetkę. No i tak codziennie się rozciągałam,robiłam brzuszki i inne dziwne rzeczy ,które w gruncie rzeczy ani nie poprawiły mojej sylwetki ani nastawienia,bo to,że nie widzę żadnej różnicy dobijało mnie jeszcze bardziej.  Dużym błędem była zła dieta,która wyglądała tak,że rano jadła…

London trip

Cześć!
Ostatnio wspominałam ,że wybieram się na tydzień do Anglii w odwiedziny do przyjaciele i jego rodziców ,otóż wróciłam w sobotę około południa ...Tydzień temu odwiedziliśmy we czwórkę Londyn ,co było jednym z moich marzeń i jestem ogromnie szczęśliwa ,że udało mi się zobaczyć to miejsce w tak wyjątkowym towarzystwie i że nadarzyła się w ogóle taka możliwość. Miejsce jest na prawdę urokliwe ,zwiedziliśmy typowo to ,co każdy powinien zobaczyć ,czyli London Eye ,Big Ben ,pałac i tym podobne. Pojechaliśmy tam pociągiem ,zabraliśmy ze sobą prowiant i spędziliśmy tam cały dzień od rana do wieczora. Praktycznie wszędzie dostaliśmy się piechotą z punktu do punktu.wracając do stacji kolejowej jechaliśmy metrem i to by było na tyle jeśli chodzi o przemieszczanie. 


Trafiła nam się niesamowicie dobra pogoda, co było bardzo nietypowe ,jak się domyślacie... W trakcie pobytu u Kacpra spędzaliśmy czas tak,aby jak najbardziej się sobą nacieszyć i nie marnować czasu . Byliśmy dwa razy na basenie,…