Przejdź do głównej zawartości

London trip

Cześć!
Ostatnio wspominałam ,że wybieram się na tydzień do Anglii w odwiedziny do przyjaciele i jego rodziców ,otóż wróciłam w sobotę około południa ...Tydzień temu odwiedziliśmy we czwórkę Londyn ,co było jednym z moich marzeń i jestem ogromnie szczęśliwa ,że udało mi się zobaczyć to miejsce w tak wyjątkowym towarzystwie i że nadarzyła się w ogóle taka możliwość. Miejsce jest na prawdę urokliwe ,zwiedziliśmy typowo to ,co każdy powinien zobaczyć ,czyli London Eye ,Big Ben ,pałac i tym podobne. Pojechaliśmy tam pociągiem ,zabraliśmy ze sobą prowiant i spędziliśmy tam cały dzień od rana do wieczora. Praktycznie wszędzie dostaliśmy się piechotą z punktu do punktu.wracając do stacji kolejowej jechaliśmy metrem i to by było na tyle jeśli chodzi o przemieszczanie. 



Trafiła nam się niesamowicie dobra pogoda, co było bardzo nietypowe ,jak się domyślacie... W trakcie pobytu u Kacpra spędzaliśmy czas tak,aby jak najbardziej się sobą nacieszyć i nie marnować czasu . Byliśmy dwa razy na basenie, odwiedziliśmy także siłownię,na którą wybraliśmy się rowerami i mało nie umarłam na zawał jadąc ulicą ,haha! Codziennie coś robiliśmy mieliśmy zaplanowany cały tydzień ,ale mieliśmy też chwile na relax. Pożyczyłam od Kacpra mamy na takie spokojne wieczory książkę ":Dziewczyna z pociągu" ,wciągnęła mnie i przez pobyt w Anglii (a tam odgrywa się akcja) i po całej przejażdżce pociągiem czytanie tego miało powiedzmy większy klimat. Uwielbiam czytać książki ,teraz mając dość sporo wolnego czasu a mało książek mam ochotę wykupić cały internetowy Empik :) 


London Eye
Zwiedzając na własną rękę polegaliśmy na tacie Kacpra ,który wiedział jak się poruszać ,sprawdził wszystko na mapie,więc na spokojnie mogliśmy wszystko sobie zobaczyć porobić zdjęcia...a także VIDEO! Tak video już jest ,spędziliśmy dużo czasu przy tym aż w końcu udało się i wszystko byłoby idealnie,gdyby youtube nie wyciszyło filmu przez prawa autorskie piosenki,a blogspot nie miał ograniczeń do 100 mb :) Ale postaram się do końca tygodnia coś z tym zrobić ,może podzielę video na pół i dodam w dwóch częściach na bloga? Bardzo chciałabym się podzielić z wami naszą pracą i pięknymi wspomnieniami. 


zdjęcie ,którego w Anglii nie można przepuścić 


pod pałacem czekając na herbatkę z królową ;) 

Nie przepadam za długimi postami,dlatego sama nie chcę Was takim zamęczać. Podsumowując Londyn mam odhaczony na liście miejsc ,które chciałam odwiedzić ,mam nadzieję zobaczyć więcej europejskich miast no i wierzę ,że spełnię swoje marzenie i odwiedzę kiedyś Australię w okolicach Melbourne ,gdzie mieszka moja ciocia. W następnym poście pokaże Wam inne świetne miejsce,które zwiedziliśmy z Kacprem w czwartek,a później postaram się dodać video z wycieczki ,nie chcę aby nasza ,a w szczególności Kacpra praca się zmarnowała... 
Jak podobają się zdjęcia? Byliście kiedyś w Anglii ? :) 

Komentarze

  1. O kurcze ale zazdroszczę :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/white-lance-dress.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Londyn to miejsce które jest na mojej liście marzeń podróżniczych ;) zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim jednym z marzeń również było zwiedzenie Londynu ,jak już pisałam cieszę się z tego niezmiernie :) Mam nadzieję,że i tobie uda się zwiedzić to miejsce ,pozdrawiam!

      Usuń
  3. Ja obiecałam sobie, że kiedyś zwiedze Londyn :)
    agnieszka-gromek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Londyn też był moim marzeniem i w te wakacje mi się to udało! Żałuję tylko, że nie mogliśmy być tam 4 dni tak jak planowaliśmy, ale te dwa były równie magiczne! Londyn jest piękny i magiczny i ma swój klimat. Marzy mi się wrócić tam i zwiedzić go od takiej bardziej mniej turystycznej strony. Pochodzić po knajpkach i barach, pospacerować po dzielnicach, nacieszyć się tym miastem - no ale na to bym potrzebowała co najmniej miesiąca - kto wie? Może kiedyś się uda!
    Śliczne zdjęcia i hah! ja nie mam zdjęcia z czerwoną budką :D no nie złożyło się, musze po takie wrócić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie musisz sie wybrac tam jeszcze raz , ja mam nadzieje ,ze to nie bedzie moja ostatnia podroz do Londynu :-)

      Usuń
  5. Uwielbiam podróże, wile krajów już zwiedziłam ale nie Londyn, który jest jednym z moich marzeń. Piękne zdjęcia, piękna podróż. Dodaję do obserwowanych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wlasnie niewiele zwiedzilam , ale mam nadzieje to zmienic :-)
      Dziekuje za mily komentarz i pozdrawiam

      Usuń
  6. Londyn to jedno z miejsc o którym marzę i bardzo chciałabym go odwiedzić. Niestety nigdy nie mam wystarczająco funduszy, aby wybrać się w taką podróż. Bardzo ciekawy post. U mnie też pojawiło się coś nowego. Zapraszam serdecznie : www.mademoisellekinga.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym miala inna sytuacje , typu koszty zakwaterowania , zwiedzania ,jedzenia to tez bym sie szybko nie wybrala ....Tutaj mialam akurat pomoc ze strony bliskich ,ktorych odwiedzalam . Z checia zajrze w wolnej chwili :-)

      Usuń
  7. Z chęcią sama znów bym się wybrała do Londynu, bo zakochałam się w tym mieście :)
    Super, że i Ty się tam wybrałaś :)

    >> VANILLIA96.BLOGSPOT.COM <<

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥ / Thanks for all comments ♥
Nie przyjmuję więcej nominacji do LBA :) / I don't accept nominations to LBA :)

Popularne posty z tego bloga

thanks for 10 k views

Cześć!
Nowy Rok zaczął się na prawdę produktywnie jeśli chodzi o moje życie. Mam nadzieję,że tak jak jest teraz już zostanie i utrzyma się taka dobra passa i będzie już tylko lepiej. Dawno nie wchodziłam w żadne statystyki blogowe,ponieważ wydawało mi się,że aktywność na moim blogu spadła wraz z moim mniejszym zaangażowaniem w czytanie Waszych blogów,do czego miałam wrócić zaraz gdy wróciłam z Polski,jednakże to był tak aktywny czas,że nie dało się tego nadrobić. Święta, Sylwester...Dopiero teraz jest spokój ,harmonia i czas na to ,aby nadrobić zaległości. Odpoczynek od tego w dalszym ciągu tylko mi sprzyjał ,ponieważ mam głowę pełną pomysłów na posty i myślę,że jest to najlepsze,co mogłam zrobić ,ponieważ pisanie na siłę wcale nie jest fajne.

Chciałam Wam wszystkim serdecznie podziękować za okrągłą dziesiątkę jeśli chodzi o statystyki! Co prawda,na blogspocie ostatnio jest problem z tym,że nasze własne wyświetlenia również się wliczają,przez co za każdym razem gdy wchodzę na bloga,aby…

dieta, obsesja i zaburzenia odżywiania

Cześć .
Jak widać po tytule ,dziś opowiem Wam o tym,z czym boryka się większość nastolatek w moim wieku ,a także starsze dziewczyny,które są już dojrzałymi kobietami. Czemu akurat piszę o tym? Bo sama też wpadłam w sidła błędnego koła zwanego właśnie zaburzeniami odżywiania. Już jakiś czas temu chciałam stworzyć taki post ,ale dopiero dziś czuję się z tym na siłach. 
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku ,mniej więcej od kiedy przeprowadziłam się ze swojego rodzinnego miasta. Ważyłam wtedy 52 kg przy wzroście prawie 170 cm. Moje BMI było wtedy na granicy pomiędzy dobrą wagą a niedowagą. Zawsze narzekałam ,jaka to ja jestem gruba,że CHCIAŁABYM SCHUDNĄĆ ...Zaczęłam ćwiczyć w domu ,aby poprawić co nieco swoją sylwetkę. No i tak codziennie się rozciągałam,robiłam brzuszki i inne dziwne rzeczy ,które w gruncie rzeczy ani nie poprawiły mojej sylwetki ani nastawienia,bo to,że nie widzę żadnej różnicy dobijało mnie jeszcze bardziej.  Dużym błędem była zła dieta,która wyglądała tak,że rano jadła…