Przejdź do głównej zawartości

motivated

Cześć!
Kilka razy wspominałam na blogu o tym,że na moim kanale youtube znajduje się cover piosenki Honoraty Skarbek . Kilka dni temu przez przypadek wykasowałam nagranie z serwisu, nie mam pojęcia jak to zrobiłam...To jest najzabawniejsze! Dlatego stwierdziłam,że jest to sygnał prosto z niebios - rusz dupę i w końcu nagraj coś nowego ,haha. Taaak, zbieram się do nagrania czegokolwiek od co najmniej roku,a więc to chyba najwyższa pora. Na razie tylko chciałam zapowiedzieć,że pod koniec lutego pojawi się pierwsze video na moim kanale - jednakże nie będzie to cover, tylko pierwszy film,który będzie dla mnie pewnego rodzaju przełomem przed kamerą :) W tą sobotę wybieram się w odwiedziny do przyjaciela,który mieszka w Anglii i planuję nagrać pewnego rodzaju vlog z tego tygodniowego pobytu za granicą. Mam nadzieję ,że nie skończy się tylko na planach jak było z piosenką na święta, gdzie ostatecznie zabrakło mi odwagi do opublikowania czegokolwiek.


Jakiś czas temu poczułam się po prostu zmotywowana do tego,aby robić w wolnym czasie to ,co na prawdę lubię i aby zająć się tym na bardziej poważnie. Nie planuję całego swojego czasu poświęcać tylko jednej czy dwóm rzeczom,ponieważ mam obowiązki,ale zdecydowałam się aby spróbować. Dużo osób  mi mówi,że powinnam iść w kierunku swoich zainteresowań, ba nawet mój szwagier kiedyś w żartach powiedział ,że "albo będziesz spełniać marzenia ,albo się wyprowadź " ,haha! Oczywiście nie mówił na poważnie , ale wiem ,że wiele osób bardzo mi kibicuje nie od dziś.

zdjęcia pochodzą z moich występów 

Podsumowując, ten temat jest jak rzeka. W tym poście chciałam podzielić się informacją na temat mojego zmotywowania i rozpoczęcia (przynajmniej w teorii) mojej działalności w youtube. Jakiś czas temu pisałam,że mam dużo pomysłów na posty i owszem tak właśnie jest ,ale niestety nie bardzo mogę się zabrać za robienie ich ,nie miałam jak robić zdjęć ,bo ostatni miesiąc chorowałam. Teraz nie będzie mnie przez tydzień w domu ,więc odezwę się po powrocie z relacją z Londynu i wezmę się za realizowanie wszystkich swoich planów ,jestem tak bardzo zmotywowana ...że aż jestem w szoku!
Nie mogę się doczekać efektów końcowych 
całej mojej zaplanowanej pracy :)

PS. ktoś pytał o link do kanału jest w zakładce "social media " ->  KLIKNIJ ,aby zasubskrybować :) , 

Komentarze

  1. Gratuluję Ci i wierze, że wszystko pujdzie po Twojej myśli :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/valentine-red-color.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. link jest w zakładkach , coverów na razie żadnych nie ma ,ale zapraszam do subskrypcji ,wtedy zobaczysz jak będzie coś dodane :)

      Usuń
  3. Powodzenia na youtubie! Na pewno przesłucham twoich coverów! :D

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie! UNREALIZABLE

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię słuchać młodych artystów. Powodzenia! :)
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam na vlogi :D Uwielbiam je oglądać.
    Bardzo dobrze napisany post. Pozdrawiam :)
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasami łapię taką fazę, że słucham tylko coverów. Sama chciałabym coś nagrać, ale jakoś cały czas powstrzymuje mnie jednak moja trema, przed pokazaniem tego światu ... Także Ciebie i tak już podziwiam :D Powodzenia!

    Zajrzyj do mnie ♥
    Zajrzyj do mnie ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Twojego bloga!
    Obserwuję i liczę na rewanż :)

    Za komentarz do posta odwdzięczam się trzema komentarzami :)

    http://www.sandrakopko.com/2016/10/khaki-shorts.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow! nie mogę doczekać się tego vloga! ;) Zawsze chciałam umieć śpiewać niestety nie mam pięknego głosu ;P ale Tobie gratuluję talentu i nie zaniedbuj tego ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz pieknego glosu,ale za to wspaniale prowadzisz bloga i sie do tego znakomicie nadajesz :) Dzieki za mily komentarz :)

      Usuń
  9. tez kiedys spiewalam, nawet calkiem niezle, ale przestalam. sa rzeczy wazniejsze niz jedna z pasji, ktorych mam za duzo haha brak czasu:D
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. I dobrze, bo w życiu chodzi o to, aby się spełniać, być szczęśliwym i żyć na całego!

    OdpowiedzUsuń
  11. lovely :)

    would you like to follow for follow ? let me know on my blog

    New Post - here

    Check out my ♥Instagram ,Blog╚ovin and
    Google✚

    Stay Gold

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam nadzieję, że nie zabraknie Ci odwagi :*
    Super byłoby ujrzeć taki vlog na Twoim kanale, zwłaszcza że vlogi bardzo lubię oglądać :)

    Może wspólna obserwacja?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też niedługo wybieram się do Londynu i nie mogę się doczekać! Ja wierzę w takie 'przeznaczenie' i 'znak od losu' - to naprawdę znaczyło, żebyś znowu zaczęła wrzucać filmy! Czekam na ten vlog! Pogłabyś w opisie filmu podać najlepsze miescówki w Londynie, gdzie możnaby zjeść coś pysznego? Chodzi mi o sprwdzone miejsca od osoby, której ufam ;)

    Pozdrawiam ♥,
    MADEMOISELLE BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mysle ,ze to byl znak od losu jednak filmik mam juz zmontowany , tylko wyciszyli mi go przez prawa autorskie do piosenki i czekaja nas poprawki ...Co do miejsc gdzie mozna zjesc nie jestem w stanie ci powiedziec ,poniewaz sami wzielismy ze soba swoje kanapki i napoje ...:-)
      Pozdrawiam prosto z Costa w Southend on sea :*

      Usuń
    2. W takim razie sama będę musiała czegoś poszukać :) czekam na filmie!

      Usuń
    3. Dziś byliśmy nad nadmorską miejscowością,jeżeli w Londynie też będą polecam restaurację Creams z deserami ,jak naleśniki czy lody...Nie drogo ,super wystrój jak w jakimś klubie i fajny wybór podobało mi się tam :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥ / Thanks for all comments ♥
Nie przyjmuję więcej nominacji do LBA :) / I don't accept nominations to LBA :)

Popularne posty z tego bloga

thanks for 10 k views

Cześć!
Nowy Rok zaczął się na prawdę produktywnie jeśli chodzi o moje życie. Mam nadzieję,że tak jak jest teraz już zostanie i utrzyma się taka dobra passa i będzie już tylko lepiej. Dawno nie wchodziłam w żadne statystyki blogowe,ponieważ wydawało mi się,że aktywność na moim blogu spadła wraz z moim mniejszym zaangażowaniem w czytanie Waszych blogów,do czego miałam wrócić zaraz gdy wróciłam z Polski,jednakże to był tak aktywny czas,że nie dało się tego nadrobić. Święta, Sylwester...Dopiero teraz jest spokój ,harmonia i czas na to ,aby nadrobić zaległości. Odpoczynek od tego w dalszym ciągu tylko mi sprzyjał ,ponieważ mam głowę pełną pomysłów na posty i myślę,że jest to najlepsze,co mogłam zrobić ,ponieważ pisanie na siłę wcale nie jest fajne.

Chciałam Wam wszystkim serdecznie podziękować za okrągłą dziesiątkę jeśli chodzi o statystyki! Co prawda,na blogspocie ostatnio jest problem z tym,że nasze własne wyświetlenia również się wliczają,przez co za każdym razem gdy wchodzę na bloga,aby…

dieta, obsesja i zaburzenia odżywiania

Cześć .
Jak widać po tytule ,dziś opowiem Wam o tym,z czym boryka się większość nastolatek w moim wieku ,a także starsze dziewczyny,które są już dojrzałymi kobietami. Czemu akurat piszę o tym? Bo sama też wpadłam w sidła błędnego koła zwanego właśnie zaburzeniami odżywiania. Już jakiś czas temu chciałam stworzyć taki post ,ale dopiero dziś czuję się z tym na siłach. 
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku ,mniej więcej od kiedy przeprowadziłam się ze swojego rodzinnego miasta. Ważyłam wtedy 52 kg przy wzroście prawie 170 cm. Moje BMI było wtedy na granicy pomiędzy dobrą wagą a niedowagą. Zawsze narzekałam ,jaka to ja jestem gruba,że CHCIAŁABYM SCHUDNĄĆ ...Zaczęłam ćwiczyć w domu ,aby poprawić co nieco swoją sylwetkę. No i tak codziennie się rozciągałam,robiłam brzuszki i inne dziwne rzeczy ,które w gruncie rzeczy ani nie poprawiły mojej sylwetki ani nastawienia,bo to,że nie widzę żadnej różnicy dobijało mnie jeszcze bardziej.  Dużym błędem była zła dieta,która wyglądała tak,że rano jadła…

London trip

Cześć!
Ostatnio wspominałam ,że wybieram się na tydzień do Anglii w odwiedziny do przyjaciele i jego rodziców ,otóż wróciłam w sobotę około południa ...Tydzień temu odwiedziliśmy we czwórkę Londyn ,co było jednym z moich marzeń i jestem ogromnie szczęśliwa ,że udało mi się zobaczyć to miejsce w tak wyjątkowym towarzystwie i że nadarzyła się w ogóle taka możliwość. Miejsce jest na prawdę urokliwe ,zwiedziliśmy typowo to ,co każdy powinien zobaczyć ,czyli London Eye ,Big Ben ,pałac i tym podobne. Pojechaliśmy tam pociągiem ,zabraliśmy ze sobą prowiant i spędziliśmy tam cały dzień od rana do wieczora. Praktycznie wszędzie dostaliśmy się piechotą z punktu do punktu.wracając do stacji kolejowej jechaliśmy metrem i to by było na tyle jeśli chodzi o przemieszczanie. 


Trafiła nam się niesamowicie dobra pogoda, co było bardzo nietypowe ,jak się domyślacie... W trakcie pobytu u Kacpra spędzaliśmy czas tak,aby jak najbardziej się sobą nacieszyć i nie marnować czasu . Byliśmy dwa razy na basenie,…