Przejdź do głównej zawartości

my 10 covers inspiration

Cześć !
Jeśli czytasz mojego bloga, na pewno wiesz ,że interesuję się muzyką i chciałabym zacząć pracować nad moimi własnymi coverami. Chciałabym pokazać Wam kilka najlepszych wykonań nieżyjącej już młodej wokalistki Christiny Grimmie,której kibicowałam od lat...Nie mogę pogodzić się z jej śmiercią,bardzo chciałabym usłyszeć piosenki,które wyszły po jej śmierci w jej wykonaniu...W tym zestawieniu uwzględnie tylko covery Grimmie piosenek ,które znam i sama prawdopodobnie właśnie część z nich nagram osobiście .

1."Wrecking ball"



2. "Heart wants what it wants"


3."Stay"


4."Titanium"

5."It will rain" 


6."Rolling in the deep" 

7."Hurt" 




8."Everytime we touch "

9. "One time"


10. "Party in the USA" 


Dlaczego właśnie ona? Czuję z nią więź ,ponieważ zaczęłam oglądać jej filmiki jako dzieciak,kilka lat temu . Nie słuchałam żadnej jej osobiście wydanej piosenki ,mam zamiar to zrobić ,ale do tej pory przemawiały tylko do mnie jej covery,dziewczyna zrobiła to co ,ja zawsze chciałam...Miała tak wyjątkowy głos, tyle potrafiła nim zrobić . Zdecydowanie za szybko odeszła.

Którą piosenkę wybralibyście abym nagrała osobiście? ;) 

Komentarze

  1. Niektóre covery sa lepsze od oryginałów :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/loose-outfit.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo o niej słyszałam. Dziewczyna miała głos...
    paulan-official-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. mało w muzyce siedzę więc nie poradzę ahaha :D mi się podobają covery hello od adele w stylu rockowym *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Może stay :) zresztą sama wybierz co wolisz i życzę Żeby Ci to szło jak najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥ / Thanks for all comments ♥
Nie przyjmuję więcej nominacji do LBA :) / I don't accept nominations to LBA :)

Popularne posty z tego bloga

thanks for 10 k views

Cześć!
Nowy Rok zaczął się na prawdę produktywnie jeśli chodzi o moje życie. Mam nadzieję,że tak jak jest teraz już zostanie i utrzyma się taka dobra passa i będzie już tylko lepiej. Dawno nie wchodziłam w żadne statystyki blogowe,ponieważ wydawało mi się,że aktywność na moim blogu spadła wraz z moim mniejszym zaangażowaniem w czytanie Waszych blogów,do czego miałam wrócić zaraz gdy wróciłam z Polski,jednakże to był tak aktywny czas,że nie dało się tego nadrobić. Święta, Sylwester...Dopiero teraz jest spokój ,harmonia i czas na to ,aby nadrobić zaległości. Odpoczynek od tego w dalszym ciągu tylko mi sprzyjał ,ponieważ mam głowę pełną pomysłów na posty i myślę,że jest to najlepsze,co mogłam zrobić ,ponieważ pisanie na siłę wcale nie jest fajne.

Chciałam Wam wszystkim serdecznie podziękować za okrągłą dziesiątkę jeśli chodzi o statystyki! Co prawda,na blogspocie ostatnio jest problem z tym,że nasze własne wyświetlenia również się wliczają,przez co za każdym razem gdy wchodzę na bloga,aby…

dieta, obsesja i zaburzenia odżywiania

Cześć .
Jak widać po tytule ,dziś opowiem Wam o tym,z czym boryka się większość nastolatek w moim wieku ,a także starsze dziewczyny,które są już dojrzałymi kobietami. Czemu akurat piszę o tym? Bo sama też wpadłam w sidła błędnego koła zwanego właśnie zaburzeniami odżywiania. Już jakiś czas temu chciałam stworzyć taki post ,ale dopiero dziś czuję się z tym na siłach. 
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku ,mniej więcej od kiedy przeprowadziłam się ze swojego rodzinnego miasta. Ważyłam wtedy 52 kg przy wzroście prawie 170 cm. Moje BMI było wtedy na granicy pomiędzy dobrą wagą a niedowagą. Zawsze narzekałam ,jaka to ja jestem gruba,że CHCIAŁABYM SCHUDNĄĆ ...Zaczęłam ćwiczyć w domu ,aby poprawić co nieco swoją sylwetkę. No i tak codziennie się rozciągałam,robiłam brzuszki i inne dziwne rzeczy ,które w gruncie rzeczy ani nie poprawiły mojej sylwetki ani nastawienia,bo to,że nie widzę żadnej różnicy dobijało mnie jeszcze bardziej.  Dużym błędem była zła dieta,która wyglądała tak,że rano jadła…

London trip

Cześć!
Ostatnio wspominałam ,że wybieram się na tydzień do Anglii w odwiedziny do przyjaciele i jego rodziców ,otóż wróciłam w sobotę około południa ...Tydzień temu odwiedziliśmy we czwórkę Londyn ,co było jednym z moich marzeń i jestem ogromnie szczęśliwa ,że udało mi się zobaczyć to miejsce w tak wyjątkowym towarzystwie i że nadarzyła się w ogóle taka możliwość. Miejsce jest na prawdę urokliwe ,zwiedziliśmy typowo to ,co każdy powinien zobaczyć ,czyli London Eye ,Big Ben ,pałac i tym podobne. Pojechaliśmy tam pociągiem ,zabraliśmy ze sobą prowiant i spędziliśmy tam cały dzień od rana do wieczora. Praktycznie wszędzie dostaliśmy się piechotą z punktu do punktu.wracając do stacji kolejowej jechaliśmy metrem i to by było na tyle jeśli chodzi o przemieszczanie. 


Trafiła nam się niesamowicie dobra pogoda, co było bardzo nietypowe ,jak się domyślacie... W trakcie pobytu u Kacpra spędzaliśmy czas tak,aby jak najbardziej się sobą nacieszyć i nie marnować czasu . Byliśmy dwa razy na basenie,…