Przejdź do głównej zawartości

spring and Easter so close

Cześć!
W Holandii pogoda jest dość nieprzewidywalna. Przez ostatnie kilka dni można było odczuć iż zbliża się wiosna. ♥ Temperatura wynosiła od 15 do 18 stopni ,bezchmurne niebo i minimalny powiew wiatru. W cieniu oczywiście nie było tak przyjemnie ,jak w słońcu ,ale z miłą chęcią spędzam w taką pogodę czas na ogrodzie. Wystarczy mieć jakiś sweter na sobie i na prawdę człowiek czuje się znacznie inaczej łapiąc pierwsze porządne promienie słońca. Aż chce się wszystko robić,to dodaje takiej energii !


Korzystając z przyjemnej pogody większość swojej aktywności fizycznej wykonywałam na świeżym powietrzu. Zaczęłam jeździć swoją określoną trasą na rowerze,a w ogrodzie skaczę na skakance,co dotychczas robiłam w domu. Nawet mojej siostrze udzielił się znacznie lepszy nastrój ,bo zdecydowała się skakać razem ze mną ...Zobaczymy ,czy to się uda haha! Zdecydowanie lepiej wychodzi nam wspólne jeżdżenie na rowerach. Pijąc wspólnie popołudniową kawę na zewnątrz , jesteśmy w stanie zauważyć pierwsze liście na drzewach ,to jeszcze kwestia krótkiego czasu aż będą w pełni zielone. Pocieszające jest to ,że wstając w godzinach  wcześnie porannych słyszę śpiew ptaków a za oknem jest już widno. Dzień jest znacznie dłuższy ,co jest chyba największym wiosennym plusem.


Na koniec chciałam przeprosić za zdjęcia ,które nie za bardzo komponują mi się z przygotowanym postem...Otóż mój laptop kolejny raz uległ zepsuciu i dopiero w maju pójdzie do naprawy ,gdy będę na urlopie w Polsce. Dlatego teraz aby nie zostawić posta pustego dodaję Wam kilka zdjęć z ostatnich dni i chciałam uprzedzić ,że posty będą nieco rzadsze do połowy maja,ponieważ korzystam z laptopa siostry. :<
A lot of hugs . ♥

Komentarze

  1. O kurcze szkoda, ze laptop Ci padł :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/03/stylewepl-and-justfashionnow.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh...on jest od kiedy go mam raz do roku w naprawie, w zeszlym roku pobil rekord ,bo byl dwa razy...to w tym roku pewnie bedzie 3 hahaha

      Usuń
  2. Masakra ta pogoda ja dzisiaj jade do szkoły w krótkim rękawku samym O_o a tak to zawsze w Polsce na święta wielkanocne jescze śnieg był. XD Cały ten rok zaskakuje. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha pamietam jak odprowadzalas mnie na pociag na fabryczny, bo jechalam na Wielkanoc do Olawy i jeszcze w kurtce zimowej i czapce mamy zdjecia hahah :D

      Usuń
  3. U mnie też już coraz cieplej, przez co ubolewam nad tym, że tak dużo muszę pracować. Czekam tylko na moje dwa tygodnie wolnego podczas wielkanocy ! :D

    Pozdrawiam. ;)
    Mój blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, kiedy ja jeździłam ostatnio na rowerze... Wieki temu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam zachody słońca!
    Obserwuje:)
    https://devildisorders.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Już tak od 3 tygodni.. nawet śnieg spadł.
    CLICK- MY BLOG! Poklikasz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na cale szczescie tutaj sniegu nie bylo, uff

      Usuń
  7. Zazdroszczę mieszkania w Holandii :(
    W Polsce niestety pogoda nas nie dopieszcza

    soylena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego zazdroscic - zycie jak zycie , aczkolwiek kraj jest piekny :)

      Usuń
  8. mam znajomą w Holandii, piękny kraj ale pogoda tam raczej nie zachęcająca;p

    http://kataszyyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda ostatnimi czasy bardzo w kratkę :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥ / Thanks for all comments ♥
Nie przyjmuję więcej nominacji do LBA :) / I don't accept nominations to LBA :)

Popularne posty z tego bloga

thanks for 10 k views

Cześć!
Nowy Rok zaczął się na prawdę produktywnie jeśli chodzi o moje życie. Mam nadzieję,że tak jak jest teraz już zostanie i utrzyma się taka dobra passa i będzie już tylko lepiej. Dawno nie wchodziłam w żadne statystyki blogowe,ponieważ wydawało mi się,że aktywność na moim blogu spadła wraz z moim mniejszym zaangażowaniem w czytanie Waszych blogów,do czego miałam wrócić zaraz gdy wróciłam z Polski,jednakże to był tak aktywny czas,że nie dało się tego nadrobić. Święta, Sylwester...Dopiero teraz jest spokój ,harmonia i czas na to ,aby nadrobić zaległości. Odpoczynek od tego w dalszym ciągu tylko mi sprzyjał ,ponieważ mam głowę pełną pomysłów na posty i myślę,że jest to najlepsze,co mogłam zrobić ,ponieważ pisanie na siłę wcale nie jest fajne.

Chciałam Wam wszystkim serdecznie podziękować za okrągłą dziesiątkę jeśli chodzi o statystyki! Co prawda,na blogspocie ostatnio jest problem z tym,że nasze własne wyświetlenia również się wliczają,przez co za każdym razem gdy wchodzę na bloga,aby…

dieta, obsesja i zaburzenia odżywiania

Cześć .
Jak widać po tytule ,dziś opowiem Wam o tym,z czym boryka się większość nastolatek w moim wieku ,a także starsze dziewczyny,które są już dojrzałymi kobietami. Czemu akurat piszę o tym? Bo sama też wpadłam w sidła błędnego koła zwanego właśnie zaburzeniami odżywiania. Już jakiś czas temu chciałam stworzyć taki post ,ale dopiero dziś czuję się z tym na siłach. 
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku ,mniej więcej od kiedy przeprowadziłam się ze swojego rodzinnego miasta. Ważyłam wtedy 52 kg przy wzroście prawie 170 cm. Moje BMI było wtedy na granicy pomiędzy dobrą wagą a niedowagą. Zawsze narzekałam ,jaka to ja jestem gruba,że CHCIAŁABYM SCHUDNĄĆ ...Zaczęłam ćwiczyć w domu ,aby poprawić co nieco swoją sylwetkę. No i tak codziennie się rozciągałam,robiłam brzuszki i inne dziwne rzeczy ,które w gruncie rzeczy ani nie poprawiły mojej sylwetki ani nastawienia,bo to,że nie widzę żadnej różnicy dobijało mnie jeszcze bardziej.  Dużym błędem była zła dieta,która wyglądała tak,że rano jadła…

London trip

Cześć!
Ostatnio wspominałam ,że wybieram się na tydzień do Anglii w odwiedziny do przyjaciele i jego rodziców ,otóż wróciłam w sobotę około południa ...Tydzień temu odwiedziliśmy we czwórkę Londyn ,co było jednym z moich marzeń i jestem ogromnie szczęśliwa ,że udało mi się zobaczyć to miejsce w tak wyjątkowym towarzystwie i że nadarzyła się w ogóle taka możliwość. Miejsce jest na prawdę urokliwe ,zwiedziliśmy typowo to ,co każdy powinien zobaczyć ,czyli London Eye ,Big Ben ,pałac i tym podobne. Pojechaliśmy tam pociągiem ,zabraliśmy ze sobą prowiant i spędziliśmy tam cały dzień od rana do wieczora. Praktycznie wszędzie dostaliśmy się piechotą z punktu do punktu.wracając do stacji kolejowej jechaliśmy metrem i to by było na tyle jeśli chodzi o przemieszczanie. 


Trafiła nam się niesamowicie dobra pogoda, co było bardzo nietypowe ,jak się domyślacie... W trakcie pobytu u Kacpra spędzaliśmy czas tak,aby jak najbardziej się sobą nacieszyć i nie marnować czasu . Byliśmy dwa razy na basenie,…