Przejdź do głównej zawartości

I'm back...from Amsterdam!

Cześć!
Jakie to dziwne pisać po dłuższym czasie. Dawno mnie tu nie było ,utknęłam w przemyśleniach "jakby tutaj dalej blogować" . Mój laptop jest zepsuty ,a siostry ma zepsute wejścia usb,ale dla chcącego nic trudnego. Moje przygotowania do powrotu tutaj troszkę trwały ,ale jak pisałam "wrócę gdy dopnę wszystko na ostatni guzik" ,a więc mam nadzieję,że właśnie mi się to udało .Wydaje mi się,że moja przerwa w blogowaniu dobiegła końca i żadna siła wyższa tego nie zepsuje,haha! Brakowało mi tego...
Nie przedłużając , moje wakacje dobiegają końca. Wyglądają nieco inaczej niż przeciętnej osoby,ponieważ ze względu na bardzo ruchomy czas pracy mam w ciągu roku dużo wolnego. W lutym byłam w Anglii , w maju w Polsce a teraz ...w Holandii .





Gdyby ktoś nie wiedział ,od roku mieszkam w Holandii a powyższe zdjęcie pochodzi z przedwczorajszej wycieczki do Amsterdamu ,gdzie wybrałam się drugi raz ,tym razem z moim najlepszym przyjacielem. Chciałabym w tym poście pokazać Wam cząstkę tego szalonego a także pięknego miasta i podzielić się miło spędzonym czasem w dobrym towarzystwie. Wycieczkę rozpoczęliśmy od dworca centralnego ,skąd ruszają godzinne rejsy po Amsterdamskich kanałach. Cena takiego rejsu to od 11 do 30 euro w zależności jaką łódkę wybierzecie. Podczas rejsu włączane są nagrania w języku holenderskim,niemieckim i angielskim,z których można dowiedzieć się wielu ciekawostek na temat miasta.




W tym mieście wszystko wygląda tak podobnie,ulice i mosty są niemalże identyczne, przez co łatwo się pogubić. My chodząc po zwykłych ulicach Amsterdamu okrążyliśmy niezliczoną ilość razy pałac królewski szukając czerwonej dzielnicy. "Wszystkie drogi prowadzą do królowej" tak właśnie to nazwaliśmy. Ostatecznie znaleźliśmy to,co chcieliśmy z małą pomocą a po zwiedzeniu miasta zostaliśmy na paradzie miłości pod samym pałacem ,który znajduje się przy muzeum figur woskowych,w którym byłam poprzednim razem  ->  kliknij aby przeczytać o tym post !



Atmosfera w mieście jest niesamowita. Jest wesoło ,bo większość ludzi jest na jakimś haju. Zamiast powietrza czuć tylko jointy, a chodząc ulicami szybciej kupisz sobie coś do palenia niż wodę do picia, coffe shop za coffe shopem! Kolejną rzeczą jaką zauważyłam jest to,że prawie nie słychać tam języka holenderskiego ,wszędzie angielski. Mnóstwo turystów stwarza chaos na drogach ,ciężko jest chodzić między taką ilością ludzi, rowerów plus samochodów. Ale te miasto skradło moje serce!

Kto z Was był kiedyś w Amsterdamie ? 
xx ,Kika

Komentarze

  1. Moim marzeniem jest pojechać do Amsterdamu. Jak tam pięknie *.*
    Miłego dnia <3
    MÓJ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz to zobaczyć, każde miasto ma swój własny urok i atmosferę i tego nie da się opisać słowami. To trzeba samemu zobaczyc i poczuć. Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru! <3

      Usuń
  2. Kurde ale Ci zazdroszcze <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/08/khaki-velvet-dress.html

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥ / Thanks for all comments ♥
Nie przyjmuję więcej nominacji do LBA :) / I don't accept nominations to LBA :)

Popularne posty z tego bloga

thanks for 10 k views

Cześć!
Nowy Rok zaczął się na prawdę produktywnie jeśli chodzi o moje życie. Mam nadzieję,że tak jak jest teraz już zostanie i utrzyma się taka dobra passa i będzie już tylko lepiej. Dawno nie wchodziłam w żadne statystyki blogowe,ponieważ wydawało mi się,że aktywność na moim blogu spadła wraz z moim mniejszym zaangażowaniem w czytanie Waszych blogów,do czego miałam wrócić zaraz gdy wróciłam z Polski,jednakże to był tak aktywny czas,że nie dało się tego nadrobić. Święta, Sylwester...Dopiero teraz jest spokój ,harmonia i czas na to ,aby nadrobić zaległości. Odpoczynek od tego w dalszym ciągu tylko mi sprzyjał ,ponieważ mam głowę pełną pomysłów na posty i myślę,że jest to najlepsze,co mogłam zrobić ,ponieważ pisanie na siłę wcale nie jest fajne.

Chciałam Wam wszystkim serdecznie podziękować za okrągłą dziesiątkę jeśli chodzi o statystyki! Co prawda,na blogspocie ostatnio jest problem z tym,że nasze własne wyświetlenia również się wliczają,przez co za każdym razem gdy wchodzę na bloga,aby…

dieta, obsesja i zaburzenia odżywiania

Cześć .
Jak widać po tytule ,dziś opowiem Wam o tym,z czym boryka się większość nastolatek w moim wieku ,a także starsze dziewczyny,które są już dojrzałymi kobietami. Czemu akurat piszę o tym? Bo sama też wpadłam w sidła błędnego koła zwanego właśnie zaburzeniami odżywiania. Już jakiś czas temu chciałam stworzyć taki post ,ale dopiero dziś czuję się z tym na siłach. 
Wszystko zaczęło się w zeszłym roku ,mniej więcej od kiedy przeprowadziłam się ze swojego rodzinnego miasta. Ważyłam wtedy 52 kg przy wzroście prawie 170 cm. Moje BMI było wtedy na granicy pomiędzy dobrą wagą a niedowagą. Zawsze narzekałam ,jaka to ja jestem gruba,że CHCIAŁABYM SCHUDNĄĆ ...Zaczęłam ćwiczyć w domu ,aby poprawić co nieco swoją sylwetkę. No i tak codziennie się rozciągałam,robiłam brzuszki i inne dziwne rzeczy ,które w gruncie rzeczy ani nie poprawiły mojej sylwetki ani nastawienia,bo to,że nie widzę żadnej różnicy dobijało mnie jeszcze bardziej.  Dużym błędem była zła dieta,która wyglądała tak,że rano jadła…

London trip

Cześć!
Ostatnio wspominałam ,że wybieram się na tydzień do Anglii w odwiedziny do przyjaciele i jego rodziców ,otóż wróciłam w sobotę około południa ...Tydzień temu odwiedziliśmy we czwórkę Londyn ,co było jednym z moich marzeń i jestem ogromnie szczęśliwa ,że udało mi się zobaczyć to miejsce w tak wyjątkowym towarzystwie i że nadarzyła się w ogóle taka możliwość. Miejsce jest na prawdę urokliwe ,zwiedziliśmy typowo to ,co każdy powinien zobaczyć ,czyli London Eye ,Big Ben ,pałac i tym podobne. Pojechaliśmy tam pociągiem ,zabraliśmy ze sobą prowiant i spędziliśmy tam cały dzień od rana do wieczora. Praktycznie wszędzie dostaliśmy się piechotą z punktu do punktu.wracając do stacji kolejowej jechaliśmy metrem i to by było na tyle jeśli chodzi o przemieszczanie. 


Trafiła nam się niesamowicie dobra pogoda, co było bardzo nietypowe ,jak się domyślacie... W trakcie pobytu u Kacpra spędzaliśmy czas tak,aby jak najbardziej się sobą nacieszyć i nie marnować czasu . Byliśmy dwa razy na basenie,…